Bez zgody ministra ani rusz
Aby zbudować zatokę autobusową przy ul. Michałowicza, niezbędna jest zgoda… Ministra Infrastruktury i Rozwoju. Tak twierdzi pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej w odpowiedzi na interpelację radnego złożoną na czerwcowej sesji Rady Miejskiej.
- Ulica Michałowicza należy do jednej z bardziej zakorkowanych ulic w Bielsku-Białej - czytamy w interpelacji Maurycego Rodaka. - Liczne skrzyżowanie oraz przystanku autobusowe bez zatok powodują, że drożność tej ulicy jest fatalna. Znaczną poprawę mogłoby przynieść wybudowanie zatoki autobusowej na przystanku, który znajduje się pomiędzy budynkami o numerach 16 i 12a. Przestrzeń pomiędzy budynkami pozwalałaby na cofnięcie wiaty przystankowej, która zajmuje obecnie część chodnika.
Do interpelacji radnego odniósł się pisemnie pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej Henryk Juszczyk. - Analiza istniejącego zagospodarowania wykazuje liczne kolizje z siecią uzbrojenia terenu. Ponadto należy stwierdzić, że lokalizacja zatoki w tym miejscu nie spełnia warunków technicznych, jakimi powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowania. Zdaniem urzędnika, pochylenie drogi „na przedmiotowym odcinku” przekracza 5 proc. Dlatego usytuowanie zatoki w tym miejscu będzie wymagać zgody Ministra Infrastruktury i Rozwoju.
- W celu oszacowania kosztów realizacji MZD wystąpi do wszystkich użytkowników sieci o podanie warunków ich przebudowy, a następnie uruchomi opracowanie projektu budowlanego, który jednak będzie mógł być zrealizowany po uzyskaniu zgody MIR, o której mowa w pierwszej części pisma, a także po umieszczeniu przedmiotowego zadania w budżecie miasta - kończy Henryk Juszczyk.
bak
Komentarze 13
Zatoki? To się leczy.
da się chyba tylko to, co pan jaśnie władający rozkaże...

Klauzula informacyjna ›