Zespół artystyczny Teatru Polskiego w Bielsku-Białej ma w tym roku wyjątkowo krótkie wakacje. Nadchodzący sezon będzie jubileuszowy z okazji 125-lecia istnienia bielskiej sceny. Na temat tej rocznicy, a także o premierach i nowej imprezie kulturalnej w naszym mieście rozmawialiśmy z dyrektorem Witoldem Mazurkiewiczem.

Wielu bielszczan zastanawia się, dlaczego w Bielsku-Białej nie ma letnich ogródków teatralnych. Planował Pan zorganizowanie kilkudniowego festiwalu ulicznego. Kiedy się odbędzie?

 - Najprawdopodobniej na początku września zaprezentujemy zwiastun międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych pt. „Bielsko blisko”. W ciągu jednego dnia spróbujemy pokazać, co może się dziać przez kilka dni festiwalu. Planujemy eventy, piknik teatralny, występy kuglarzy, kataryniarzy, parady teatralne, a wieczorem spektakl wybrany spośród ofert teatrów czeskich, słowackich oraz norweskich.

Turystyka kulturalna

W Bielsku-Białej mamy już Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej, gdy odbywają się sztuki plenerowe.

 - Nasz festiwal będzie zdecydowanie imprezą uliczną, osadzoną w tkance miejskiej i korzystająca z placów, ulic, przestrzeni plenerowych. Przez 10 lat organizowałem tego typu festiwal w Lublinie. Jestem spokojny, jeśli chodzi o zainteresowanie bielskiej publiczności tego typu inicjatywą, ale muszę zadbać o środki finansowe na ten cel. Takie wydarzenia przecież służą całemu miastu, tworzy się turystyka kulturalna, na czym zyskują m.in. hotelarze, restauratorzy, sprzedawcy.

Kiedy możemy spodziewać się pierwszej premiery w nowym sezonie?

 - Mija rok, gdy wygraliśmy konkurs na realizację dzieła klasycznego. Proponowaliśmy w nim wystawienie „Krakowiaków i górali” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Niestety, w trakcie rozmów realizacyjnych zgodziliśmy się na inny tytuł, z mojego i twórcy punktu widzenia korzystniejszy dla Teatru Polskiego. Zależało mi na współpracy z Wojciechem Kościelniakiem, więc zgodziłem się na wystawienie „Zezowatego szczęścia”. Część środków na ten musical udało mi się zdobyć jako grant z MKiDN. Właśnie ten spektakl będzie pierwszą premierą w nowym sezonie, dzięki której 30 września rozpoczniemy obchody jubileuszu 125- lecia istnienia teatru. Zagra w nim prawie cały zespół Teatru Polskiego, ale także czterech aktorów wyłonionych w castingu. Odzew na nasze ogłoszenie był ogromny, bo zgłosiło się do niego 100 osób z całej Polski.

Dwie komedie w Sylwestra

Wrzesień zapowiada się bogato. Czego jeszcze możemy się spodziewać przed końcem roku kalendarzowego?

 - Kolejną premierą, która planowana jest 6 grudnia są „Noce i dnie - będę tęsknić za tobą”, czyli klasyczna powieść Marii Dąbrowskiej w adaptacji Szymona Bogacza i Zofii Bućko, w  reżyserii Julii Mark. W międzyczasie na pewno odbędzie się premiera na małej scenie, ale jeszcze nie znamy szczegółów, bo jest kilka propozycji.

Dąbrowska w Mikołajki, a w Sylwestra?

 - W Sylwestra jak zwykle zaproponujemy widzom repertuar lżejszy. W tym roku planuję wystawienie aż dwóch tytułów komediowych: adaptacji znakomitej powieści Marcina Szczygielskiego „Berek, czyli upiór w moherze” w mojej reżyserii, a także kultowej na świecie  farsy ”Boeing-boeing, czyli latające narzeczone”. Raczej odchodzimy od formuły komedii połączonej z dodatkowym spektaklem muzycznym, bo te drugie po Sylwestrze szybko kończyły swój żywot na teatralnych afiszach. Nie wykluczam, że jakiś akcent muzyczny w czasie sylwestrowej premiery też się pojawi.

Będziemy mieli Broadway w Bielsku-Białej?

 - Kolejną premierą będzie musical „Człowiek z La Manche - naprawdę jest wojna”. Jest to spektakl w mojej reżyserii, który opowiada o nieuchronnym zderzeniu Zachodu i radykalnego islamu we współczesnym świecie. Ten klasyczny broadwayowski musical będzie współczesną reinterpretacją problemu starcia cywilizacji w oparciu o tekst Oriany Falacci „Wściekłość i duma”. Sezon zakończy premiera „Lolity” Nabokova.

Sześć teatrów w jednym

Premiery, o których rozmawiamy planowane są na dużej scenie. Czy na małej także pojawią się nowości?

 - Na wiosnę na małej scenie zobaczymy kontrowersyjną rosyjską sztukę Miedwiediewa „Fryzjerka”. Chciałbym także kontynuować współpracę z Wojciechem Farugą, który planuje wystawienie na małej scenie projektu „Obcy. Ósmy pasażer Nostromo”.

Czy z okazji jubileuszu na scenę Teatru Polskiego zaprosicie gości?

 - W sezonie jubileuszowym chcemy rozbudować cykl Primus inter pares. Na naszej scenie pojawi się m.in. Janusz Gajos i jego ,,Msza za miasto Arras” oraz Anna Seniuk. Nowością będzie cykl „Polskie w Polskim”, w ramach którego chciałbym, żeby swoje spektakle pokazały wszystkie teatry mające „Polski” w nazwie. Jest ich łącznie z naszym teatrem sześć, wiec będzie co oglądać. Zapraszam serdecznie od połowy września, bo wtedy otworzymy drzwi teatru po krótkich w tym roku wakacjach.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Agnieszka Pollak-Olszowska