- Jeżeli zastrzeżenia ma wojewoda śląski oraz NIK, to my jako opozycja nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego - argumentuje Przemysław Drabek. Przewodniczący klubu PiS wskazuje na niewykonanie założeń inwestycyjnych w 2014 roku i szereg nieprawidłowości. Dlatego na ostatniej sesji Rady Miejskiej radni tego ugrupowania głosowali przeciwko udzieleniu absolutorium prezydentowi miasta.

Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej przyjęto sprawozdanie z wykonania budżetu w 2014 roku, a prezydent Jacek Krywult uzyskał absolutorium. Uchwały przeszły głosami koalicji radnych KWW Jacka Krywulta i Platformy Obywatelskiej, ale opozycja nie szczędziła cierpkich słów pod adresem urzędników Ratusza (relację z tej sesji znajdziesz w artykule Tylko koalicja za absolutorium).

Kredyt był niepotrzebny

Jak wynika ze sprawozdania z wykonania budżetu Bielska-Białej w 2014 roku, dochody miasta (po zmianach na dzień 31 grudnia ub. roku) miały wynieść 763,9 mln zł, wydatki 790,1 mln zł, a deficyt 26,1 mln zł. Gmina zaplanowała spłatę 35 mln zł dotychczasowego kredytu. Bezpieczeństwo finansowe miasta miały zapewnić kredyt na kwotę 48 mln zł oraz 13,4 mln zł wolnych środków jako nadwyżka na rachunku bieżącym.

Na koniec ub. roku faktyczne dochody miasta wyniosły 803,7 mln zł, to jest 105,2 proc. planu, a wydatki 745,8 mln zł (94,39 proc. zaplanowanych). Z uwagi na to, że dochody zostały wykonane w kwocie wyższej niż wydatki, wynik budżetu w 2014 roku był dodatni i wyniósł 57,9 mln zł. Gmina nie musiała więc zaciągać kredytu w kwocie 48 mln zł.

Nadwyżkę budżetową osiągnięto przede wszystkim przez niskie wykonanie nakładów inwestycyjnych (nie wykorzystano prawie 12 mln zł). Jak przekonuje radna Małgorzata Zarębska (Niezależni.BB), wyższe dochody osiągnięto poprzez zwiększenie wpływów podatkowych od osób indywidualnych (podatek od nieruchomości) przy zmniejszającym się udziale w dochodach podatków od osób prawnych. Niezależna radna zwraca uwagę, że rośnie obciążenie podatkowe mieszkańców miasta, a maleją wpływy z działalności gospodarczej. - Jeśli taki trend utrzyma się dłużej, to będzie bardzo niekorzystne dla miasta - mówi Zarębska.

Nie patrzą na słupki i cyfry

Mimo najwyższych od lat dochodów oraz zmniejszenia zadłużenia miasta, za przyjęciem sprawozdania nie zagłosowali radni PiS, którzy nie poparli też wniosku o udzielenie absolutorium prezydentowi Bielska-Białej. - Nie patrzmy na budżet tylko pod kątem słupków i cyfr. Jako opozycja nie możemy nie zwracać uwagi na błędy. Nie wszystko w mieście jest cudowne i idealne - przekonuje Przemysław Drabek. Przewodniczący klubu radnych PiS podkreśla, że gmina nie wykonała należycie zaplanowanych inwestycji.

 - Kolejny rok zaniedbane jest budownictwo komunalne. Hala pod Dębowcem przynosi większe straty niż zakładano, na liczne usterki wciąż natrafimy w Parku Słowackiego. Koszty usunięcia odoru z wysypiska w Lipniku zostały przeniesione na mieszkańców poprzez ograniczenia w odbiorze odpadów zielonych - wylicza radny, który przypomina jeszcze o kontroli Urzędu Wojewódzkiego, która wykazała liczne nieprawidłowości przy naliczaniu podatku od nieruchomości.

Dlatego radni Prawa i Sprawiedliwości podczas wtorkowej sesji wstrzymali się od głosu w sprawie przyjęcia sprawozdania finansowego za 2014 roku, a następnie głosowali przeciwko udzieleniu absolutorium prezydentowi Jackowi Krywultowi. - Jeżeli wojewoda śląski i Najwyższa Izba Kontroli mają zastrzeżenia do władz miasta, to my jako opozycja nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego - dodaje Przemysław Drabek.

Bartłomiej Kawalec