Niewykluczone, że jeszcze przed startem nowego sezonu ekstraklasy dojdzie do zmian właścicielskich w TS Podbeskidzie SA. Pakiet większościowy w spółce chce przejąć prywatny inwestor, który gwarantuje, że pod jego rządami klub stanie się realną siłą piłkarską w Polsce. O planach Murapolu informowaliśmy wczoraj w artykule Nowy właściciel TS Podbeskidzie?, a dziś wyjaśniamy szczegóły.

Murapol jest w klubie od 2011 roku, gdy umowę ze sponsorem głównym parafował prezes Janusz Okrzesik. Kilka tygodni później „Górale” wywalczyli historyczny awans do ekstraklasy. Deweloper wszedł w skład tworzonej spółki akcyjnej, a dzięki podpisanej w lipcu ub. roku umowie posiada pakiet 35 proc. akcji w spółce.

Klub ma przynosić zysk

Na mocy tej umowy deweloper zagwarantował sobie stopniowy wzrost wpływów w klubie. Do zarządu spółki TS Podbeskidzie wszedł Jarosław Matusiak. Teraz prywatny podmiot zgłasza aspiracje do przejęcia władzy. Jak dowiedział się nasz portal, nieoficjalne rozmowy o zmianach właścicielskich trwają od kilku tygodni. Murapol notarialnie miał poświadczyć, że przez okres pięciu lat klub nie zmieni nazwy, siedziby i herbu klubu.

Spółka zapewnia, że pod jej zarządem TS Podbeskidzie będzie przynosić zyski. W jaki sposób? Stratę w bieżącej działalności klubu bielski deweloper pokrywać ma ze środków własnych. Murapol wziąłby również na siebie bardzo realny problem frekwencji na nowym stadionie, którego pojemność na jesieni wzrośnie do 15 tys. miejsc.

Przedstawiciele dewelopera oczekują od gminy dalszego wspierania TS Podbeskidzie na poziomie nie mniejszym niż obecnie (ok. 3 mln zł rocznie). Najważniejszą kwestią jest jednak zapewnienie dalszej dzierżawy stadionu na podobnych warunkach finansowych, czyli na poziomie ok. 250 tys. zł rocznie. Osobną kwestią jest dzierżawa pomieszczeń biurowych. W najbliższych miesiącach klub przeprowadzi się z hotelu Widok ponownie na Rychlińskiego.

Oficjalnej oferty nie ma

Spółka deweloperska chciałby wybudować bazę treningową, a następnie zarządzać nią, lecz oczekuje, że miasto przekaże niezbędny grunt pod inwestycję. Murapol najchętniej przejąłby 100 proc. akcji w spółce, ale zadowoli się minimalną większością. Do przejęcia pakietu większościowego mogłoby dojść na drodze podwyższenia kapitału zakładowego TS Podbeskidzie SA. Gmina w dalszym ciągu posiadałaby swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej klubu.

Murapol akcentuje sprawę wzrostu poziomu sportowego. W najbliższym sezonie zespół miałby skutecznie walczyć o miejsce w czołowej ósemce ekstraklasy, a nie kolejny rok drżeć o utrzymanie na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Niedawna oferta dwuletniego kontraktu dla bramkarza Legii Warszawa wskazuje kierunek ruchów transferowych „Górali” pod ewentualnym nowym zarządem.

Zapytaliśmy w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej, jak gmina zapatruje się na ewentualne zmiany w akcjonariacie klubu piłkarskiego. - Żaden oficjalny wniosek w tej sprawie nie wpłynął - poinformował nas Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza.

Bartłomiej Kawalec