Na terenach obok hali pod Dębowcem kilka tysięcy bielszczan bawiło się wczoraj przy hitach DJ Bobo, ikony muzyki tanecznej lat 90. Pomimo upływu lat, przeboje tego artysty wciąż porywają do tańca.

DJ Bobo wraz z sześcioosobowym zespołem wystąpił na zakończenie Dni Bielska-Białej. Artysta jest jednym z nielicznych twórców stylu dance, który nie tylko śpiewa „na żywo” ale także występuje z grającym „na żywo” zespołem muzycznym. Prawdopodobnie żaden z wykonawców kojarzonych z latami 90’ nie nagrał tylu przebojów znanych z dyskotek i różnych stacji radiowych. Był to jedyny tegoroczny koncert DJ Bobo w Polsce.

Artysta rozdał setki autografów, chętnie pozując do wspólnych zdjęć. - Wszystkie koncerty tej mega gwiazdy są niesamowitymi przeżyciami muzycznymi. To było niesamowite show, dużo lepsze niż w 2014 roku w poznańskiej Arenie. Macie super publiczność, dziękujemy za to, że DJ Bobo tak wspaniale został przyjęty - powiedziały nam Mariola i Monika, które przyjechały na koncert z Krakowa.

Pośród przebojów wykonanych „na żywo” znalazły się m.in. nowe aranżacje hitów Freedom, There Is a Party, Love Is All Round, Everybody. DJ Bobo zaprezentował też fragmenty przebojów innych artystów, w tym Michaela Jacksona, Gipsy Kings oraz Corony.

Tekst i foto: Mirosław Jamro