Podwyżki albo strajk
Wygranie przetargu na odbiór śmieci oznacza dla spółki Sita ZOM możliwość realizacji głównego postulatu załogi - o podwyżkach płac w firmie. Spór zbiorowy pomiędzy związkiem zawodowym pracowników a zarządem ciągnie się od zeszłego roku. Za kilka dni dojść ma do kolejnej rundy negocjacji.
Lokalny monopolista świadczący usługi w zakresie oczyszczania miasta oraz odbioru odpadów zatrudnia obecnie ok. 200 pracowników. Na początku ub. roku zakładowy związek zawodowy zażądał podwyżki płac oraz odejścia od tzw. równoważnego czasu pracy. Rozmowy w sprawie realizacji postulatów załogi zawieszono do czasu wyboru nowego odbiorcy odpadów.
SITA wygrała przetarg
W lutym br. prezes Renata Samson zapewniała, że do spełnienia oczekiwań załogi dojdzie tylko wtedy, gdy spółka wygra przetarg ogłoszony przez bielską gminę. Pod koniec maja Urząd Miejski w Bielsku-Białej oficjalnie ogłosił, że przez najbliższe 36 miesięcy odpady komunalne od mieszkańców miasta odbierać będzie spółka Sita ZOM (pisaliśmy o tym w artykule Przetarg śmieciowy: tylko SITA). Jak wynika z naszych informacji, na początku czerwca została oficjalnie podpisana umowa na świadczenie usług pomiędzy gminą Bielsko-Biała a spółką Sita ZOM. Oznacza to, że nic już nie stoi na przeszkodzie, by ponownie usiąść do negocjacji.
Informację o kolejnej turze rozmów potwierdza prawnik reprezentujący protestujących pracowników. - Zarząd zaproponował, żeby do rozmów doszło po 9 czerwca ze względu na zaplanowane tego dnia Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Kolejna tura negocjacji odbędzie się dwa dni później - informuje Piotr Bożałkiński, radca prawny Związku Zawodowego Pracowników Sita ZOM.
Czas na podwyżki
Związkowy przypominają, że ich głównym postulatem jest wciąż wzrost wynagrodzeń w kwocie 300 zł (netto). Twierdzą, że przez ostatnie trzy lata w przedsiębiorstwie nie było podwyżek pensji. - Zgodnie z porozumieniem zawartym 24 marca 2014 roku, w obecnej sytuacji nie ma jakichkolwiek przeszkód, by doprowadzić do ustalonych wcześniej podwyżek płac - przekonuje mecenas Bożałkiński.
Nasz rozmówca dodaje, że związek zawodowy pracowników spółki SITA wykazał dobrą wolę w dążeniu do polubownego rozwiązania sporu, oczekując na rozstrzygnięcie przetargu. W zamian związkowcy chcą spełnienia postulatów już podczas najbliższej tury rozmów. - Jeżeli tego dnia nie dojdzie do porozumienia, to będziemy dążyć do podpisania protokołu rozbieżności, w wyniku czego w zakładzie odbędzie się referendum strajkowe - dodaje prawnik.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 18
Ci związkowcy nie zdają sobie sprawy z jednej rzeczy, że podatek z ich podwyżki będzie miał rząd, a płacąc za śmieci wydadzą to co im zostanie plus Vat dla rządu. I cyrk zaczyna się od nowa. Kto mocniej ryczy temu dać do żłoba.

Klauzula informacyjna ›