- Zabiegam o to, aby ochrona członków przed ponoszeniem odpowiedzialności za długi spółdzielni objęła także możliwość wyłączenia spod egzekucji opłat wnoszonych do spółdzielni (za wodę, gaz, czynsz itd.) - mówi Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz w wywiadzie dla naszego portalu. 

Rozmowa z prof. Ireną Lipowicz, Rzecznikiem Praw Obywatelskich

Pierwszy Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Ewa Łętowska miał pełne ręce roboty. Pracowała w czasach transformacji ustrojowej, gdy po PRL trzeba było wymieniać cały system prawny państwa. Co po upływie tych ponad 25 lat zostało Pani do zrobienia?

 - Było oczywiście wtedy takie złudzenie, że kiedy już naprawi się krzywdy poprzedniego systemu, to Rzecznik będzie miał mniej pracy. Tylko, że nadal do naszego biura wpływa 60-70 tys. skarg rocznie. Na miejsce starych zagrożeń przychodzą niestety nowe. W dalszym ciągu można w praktyce pozbawić kogoś praw wyborczych, np. poprzez umieszczenie lokalu wyborczego na pierwszym piętrze, gdzie trudno dotrzeć osobom niepełnosprawnym czy starszym. Pojawiła się co prawda możliwość głosowania korespondencyjnego i przez pełnomocnika, ale lokale wyborcze powinny być bezwzględnie dostępne dla wszystkich.

Każdy może złożyć skargę

Polacy potrafili przebudować ustrój swojego państwa, ale wielu z nich w III RP czuje się pokrzywdzonymi pod względem materialnym. Czasem jest to po prostu bieda pogłębiana przez patologiczne układy gospodarcze.

 - Z pewnością ciężar krzywd ludzkich przesunął się w inną stronę: na sprawy bytowe, socjalne, czasami nowe rodzaje finansowych wyłudzeń. Obecnie np. prowadzimy działania dotyczące pomocy prawnej członkom spółdzielni mieszkaniowej, której organy tak zadłużyły spółdzielnię, że została ogłoszona jej upadłość. Zabiegam o to, aby ochrona członków przed ponoszeniem odpowiedzialności za długi spółdzielni objęła także możliwość wyłączenia spod egzekucji opłat wnoszonych do spółdzielni (za wodę, gaz, czynsz itd.). Zachęcam prokuraturę, aby w obronie członków zadłużonej spółdzielni aktywniej korzystała ze służącego jej prawa wytaczania także i cywilnych spraw w sądzie.

Jak Rzecznik Praw Obywatelskich może konkretnie pomóc lokatorom z zadłużonych osiedli spółdzielczych?

 - Rzecznik nie może oczywiście spłacić za nikogo zadłużenia, ani rozstrzygnąć sporów  cywilnoprawnych - od tego są sądy. Możemy jednak zwrócić się do spółdzielni o wyjaśnienia, bo często podstawowym problemem spółdzielców jest brak rzetelnej informacji o aktualnej sytuacji w spółdzielni. Rzecznik może również, wówczas gdy uzasadnia to ochrona praw lub wolności obywatelskich, wytoczyć powództwo, np. zakwestionować niezgodne z prawem uchwały organu spółdzielni mieszkaniowej. Dlatego proszę wszystkich spółdzielców, którzy uważają, że zostały naruszone ich prawa, o składanie skarg do RPO. Najbliżej Bielska-Białej można to zrobić w biurze pełnomocnika terenowego w Katowicach (gmach Urzędu Wojewódzkiego). Ponadto czynny jest bezpłatny telefon z terenu całego kraju - 800 676 676.

Prawo do jednej rozmowy

Gdyby wierzyć statystykom, polska opieka medyczna byłaby lepsza od amerykańskiej, szwedzkiej czy szwajcarskiej. Np. w konsekwencji błędów w leczeniu niewielu lekarzy jest u nas pozbawianych prawa wykonywania zawodu. Czy Rzecznik potrafi nakłonić prokuraturę do zajęcia się sprawą skrzywdzonego pacjenta?

 - Tak, mamy takie przypadki skutecznej interwencji prawnej. Niestety, prawo w Polsce ciągle nie jest najwyższej jakości. Jeśli chodzi o RPO, to nasz urząd dysponuje kilkoma instrumentami oddziaływania na instytucje publiczne i system prawa, np. każdego roku składamy ponad sto kasacji do Sądu Najwyższego, z reguły na korzyść obywatela. Ok. 90 proc. z nich wygrywamy. Prosimy o sygnały, jeśli zdarzyła się Państwu sprawa karna, a prokurator przedwcześnie umorzył postępowanie. Na skutek naszych wystąpień, prokuratury zazwyczaj wznawiają postępowanie. Jeśli widzimy, że szereg indywidualnych spraw układa się w negatywne zjawisko o znaczeniu systemowym, występujemy do odpowiednich urzędów ministerialnych czy Trybunału Konstytucyjnego. Np. ważnym sukcesem RPO tej kadencji jest wywalczenie prawa osoby zatrzymanej przez policję do wykonania jednej rozmowy telefonicznej.

Znaczna część społeczeństwa nie idzie do wyborów lub oddaje głosy nieważne, gdyż nie identyfikuje się z kandydatami ubiegającymi się o różne stanowiska publiczne. Czy to jest defekt polskiej demokracji, kolejny problem do rozwiązania dla Rzecznika Praw Obywatelskich?

 - Mimo wielu frustracji obywateli, prawa polityczne i demokratyczne zasady w Polsce funkcjonują. Oczywiście, gdyby okazało się, że układ partyjny w naszym kraju jest na trwałe „zabetonowany”, tak jak w niektórych państwach zachodniej Europy, to mogłabym powiedzieć, że z tą naszą demokracją źle się dzieje. Ale przecież wciąż powstają nowe partie i ugrupowania, a ich kandydaci uzyskują znaczące poparcie społeczne w wyborach. Jeżeli zgłosi się do mnie obywatel, który powie: chcę założyć partię polityczną, ale zostałem za to wyrzucony z pracy, z mieszkania, policja nachodzi mnie dzień i noc, to proszę o zgłoszenie. Będziemy wtedy w Biurze RPO interweniować, ale takich przypadków nie mamy.

Bez sukcesu w sprawie hałasu

Był czas, gdy nasz portal pisał o problemie hałasu emitowanego przez pojazdy uprzywilejowane w centrum miasta. Wiem, że w całej Polsce obywatele skarżą się na sygnały dźwiękowe wielkiej mocy, które budzą ich w środku nocy, ilekroć w okolicy przejeżdża karetka pogotowia, straż pożarna czy radiowóz policyjny. Jaki jest finał Pani interwencji w tej sprawie?

 -  Nie osiągnęłam na razie sukcesu, ale problem jest aktualny. W sytuacjach nadzwyczajnych, np. gdy chodzi o ratowanie życia ludzkiego, dźwięk może być głośny, jednak nie powinien przekraczać określonego poziomu. W wielu krajach kwestie te są szczegółowo unormowane w drodze ustawy. Dodatkowo w Polsce z tego przywileju korzysta zbyt wiele instytucji i służb.

W lipcu dobiegnie końca Pani kadencja na stanowisko RPO. Czy będzie się Pani ubiegać o reelekcję?

 - Wyraziłam gotowość do pozostania na kolejną kadencję, dokończenia wielu ważnych programów, które rozpoczęłam - np. dotyczących ochrony praw osób starszych, osób z niepełnosprawnościami oraz migrantów - ale do mojej kandydatury przede wszystkim muszą odnieść się posłowie, rząd, Pani Premier. Decyzję podejmuje Sejm po zasięgnięciu opinii Senatu.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Robert Kowal

Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich funkcjonuje w Polsce od końca lat 80. ub. wieku.. Rzecznik stoi na straży wolności, praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych ustawach. Jest w swojej działalności niezawisły i niezależny od innych organów władzy państwowej, odpowiada wyłącznie przez Sejmem. Nasz portal rozmawiał z RPO w miniony piątek, gdy prof. Irena Lipowicz była gościem honorowym Obywatelskich Obchodów 25-lecia Odrodzenia Samorządu Terytorialnego w Bielsku-Białej.