Opłaty na obwodnicy - nie było uwag
Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej władze miasta jednogłośnie opowiedziały się przeciw wprowadzeniu opłat za przejazd wschodnią obwodnicą Bielska-Białej. Wcześniej projekt objęcia odcinka S69 systemem viaTOLL został poddany konsultacjom, ale uwag nie było.
Z dokumentów, do których dotarliśmy wynika, że projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie rozszerzenia systemu viaTOLL przekazano do zaopiniowania m.in. organizacjom zrzeszającym jednostki samorządu terytorialnego, w tym Unii Metropolii Polskich, Związkowi Miast Polskich, Związkowi Powiatów Polskich oraz Związkowi Województw RP, ale żaden z tych podmiotów nie zgłosił uwag do propozycji wprowadzenia opłaty elektronicznej na odcinku drogi S69 stanowiącym wschodnią obwodnicę Bielska-Białej.
Opłata elektroniczna jest obecnie pobierana za przejazd obwodnicami wielu miast, w tym Warszawy, Krakowa, Łodzi, Rzeszowa,Tarnowa czy Kielc. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju nie otrzymuje od samorządów żadnych sygnałów dotyczących istotnego zwiększenia się ruchu ciężkiego w tych miastach. Wynikać to ma faktu, że przewoźnikom nie opłaca się zjeżdżać do centrów miast z dróg wprawdzie płatnych, lecz zapewniających możliwość szybkiego przejazdu. Prezydenci miast na prawach powiatu mają prawo wprowadzenia ograniczeń w ruchu dla pojazdów ciężkich na drogach publicznych przebiegających przez miasto.
Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Ministrów, ale obecnie resort infrastruktury i rozwoju nie przewiduje rezygnacji z wprowadzenia opłat na bielskim odcinku S69 (o projekcie wprowadzenia opłat i stanowisku władz Bielska-Białej informowaliśmy w artykule Protest w sprawie opłat na obwodnicy. O planach wprowadzenia opłat na obwodnicy pisaliśmy już w 2011 roku w artykule Opłaty za przejazd obwodnicą?).
bb
Foto: Marek Kocjan
Na zdjęciach poniżej: kopie dokumentów w sprawie projektu wprowadzenia opłat za przejazd wschodnią obwodnicą Bielska-Białej
Galeria:
Komentarze 13
Ciekawe, ja zaobserwowałem, że dużo "tirów" jeździ lokalnymi drogami, aby nie płacić za drogi... może akurat przez miasta się nie pchają ... ale lokalne drogi są bardzo przeciążone ...
Jadąc ulicą Andersa od zjazdu z ekspresówki przy makro, a później skręcając na Bystrzańską do kolejnego węzła - przejazd zajmuje mi mniej więcej tyle co obwodnicą. Nawet jeżeli będzie minimalnie dłuższy przez czerwone światła na skrzyżowaniach to i tak wielu oszczędnych się skusi...




Klauzula informacyjna ›