- Dziękuję portalowi bielsko.biala.pl i innym przedstawicielom mediów lokalnych za rzeczową relację z mojej ostatniej wizyty w Waszym regionie. Mam nadzieję, że w drugiej turze zdecydujecie się zagłosować właśnie na mnie.

Rozmowa z kandydatem na prezydenta RP Andrzejem Dudą

W pierwszej turze zdobył Pan Śląsk, ale mieszkańcy Bielska-Białej nadal głosują na Bronisława Komorowskiego. Jak Pan zamierza przekonać do siebie bielszczan w drugiej turze wyborów?

 - Dziękuję wszystkim mieszkańcom Waszego regionu za udział w wyborach, szczególnie zaś za głosowanie na mnie i proszę o poparcie w drugiej turze. W okręgu wyborczym, który obejmuje miasto Bielsko-Biała, a także powiaty bielski, cieszyński, żywiecki oraz pszczyński moje zwycięstwo nad urzędującym prezydentem było znaczne. Przypomnę, że otrzymałem tu ponad 36 proc. głosów. Mam nadzieję, że w drugiej turze zdecydujecie się zagłosować właśnie na mnie. Do dziś wspominam spotkanie z mieszkańcami Bielska-Białej w wypełnionej po brzegi sali NOT, w którym uczestniczyło kilkaset osób.

Wyszedł ze studia TVP

Spotkał się Pan z Pawłem Kukizem? Ma Pan numer jego osobistej komórki?

 - Paweł Kukiz uzyskał bardzo dobry wynik. To pokazuje, że jego wyborcy chcą zmian i nie zgadzają się z obecną polityką rządzącej koalicji PO-PSL, za którą współodpowiedzialność ponosi urzędujący prezydent Bronisław Komorowski. Paweł Kukiz zaproponował nam debatę ze swoimi zwolennikami. Przyjąłem zaproszenie. Im więcej takich spotkań, tym lepiej dla naszej demokracji. Niestety, Prezydent odrzucił tę propozycję. Chcę być prezydentem dialogu, który rozmawia i słucha obywateli. Dlatego jestem otwarty na wszelkie tego typu debaty.

Na tydzień przed pierwszą turą wyborów rzecznik PiS Marcin Mastalerek wyszedł na wizji ze studia TVP, mówiąc, że nie weźmie udziału „w farsie”, która polega na faworyzowaniu Bronisława Komorowskiego przez telewizję publiczną. Czy wychodzenie ze studia to dobra metoda walki o głosy widzów?

 - Faktem jest, że media publiczne sprzyjają Bronisławowi Komorowskiemu. Czas, który poświecono mojej kampanii był wielokrotnie krótszy, choć prowadzę bardziej intensywną kampanię od urzędującego prezydenta. Nie ma to nic wspólnego z równym dostępem do mediów. Mówił o tym chociażby Paweł Kukiz podczas swojego wieczoru wyborczego i muszę przyznać, że miał sporo racji. Podczas swojej kampanii odwiedziłem ponad 250 miejscowości. Moje spotkania relacjonowały przede wszystkim media regionalne. Dlatego w tym miejscu dziękuję również portalowi bielsko.biala.pl i innym przedstawicielom mediów lokalnych za rzeczową relację z mojej ostatniej wizyty w Bielsku-Białej, Cieszynie, Żywcu i Milówce.

Powinien służyć ludziom

Czuje się Pan skrzywdzony podziałem czasu antenowego w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych i radiowych?

 - Dla mnie największą wartością były i są spotykania z ludźmi, wsłuchiwanie się w ich głos. Czego nie mogłem powiedzieć w radiu czy telewizji, to powiedziałem podczas licznych spotkań i podróży po tzw. Polsce powiatowej, które stanowiły główny element mojej kampanii.

Jakie sprawy programowe będzie Pan teraz akcentował? Czy można się spodziewać zaostrzenia środków wyrazu w tej fazie kampanii wyborczej?

 - Mój program wyborczy oparty jest na czterech filarach: rodzina, praca, bezpieczeństwo, dialog. Mówiłem o tym wielokrotnie podczas całej kampanii. Ostatnio ruszyło prezydenckie biuro porad prawnych, które jest odpowiedzią na codzienne problemy Polaków, o których zapomniał pan prezydent Komorowski. Prezydent ma wielką legitymację zapisaną w konstytucji, aby służyć ludziom. Dlatego jestem zwolennikiem prezydentury aktywnej.

Nie miał wyboru

Czy debaty telewizyjne z Bronisławem Komorowskim przesądzą o ostatecznym wyniku wyborów?

 - Debata jest jednym z najważniejszych elementów kampanii. Przypomnę tylko, że jeszcze przed pierwszą turą proponowałem takie spotkanie Bronisławowi Komorowskiemu, który konsekwentnie odmawiał. Spotkałem się ze wszystkimi innymi kandydatami, bez udziału obecnego prezydenta, który nie widział takiej potrzeby, lekceważąc pozostałych kandydatów. Po przegranej w pierwszej turze, Bronisław Komorowski nie miał wyboru. Debaty są potrzebne społeczeństwu, które chce mieć porównanie i wybór na kogo postawić w drugiej turze wyborów prezydenckich. Jestem przekonany, że Polacy, w tym mieszkańcy Waszego regionu, oddadzą głos na mnie. Zapewniam, że swój program zrealizuję.

Dziękuje za rozmowę.

Rozmawiał: Robert Kowal

Jak dotąd, prezydent Bronisław Komorowski w tej kampanii wyborczej nie odwiedził Bielska-Bialej, choć zawitał do nas Bronkobus. Ubiegamy się o wypowiedź Pana Prezydenta dla naszego portalu.