Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Roman Matyja zgłosił interpelację w sprawie opracowania programu remontów dróg lokalnych na terenie Bielska-Białej. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że monotematyczne koncerty życzeń radnych nie pomagają prezydentowi miasta.

Roman Matyja, przewodniczący komisji budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego wskazywał, że stan wielu dróg lokalnych na terenie naszego miasta uległ znaczącemu pogorszeniu. - O skali tego problemu może świadczyć fakt wielu interpelacji radnych w tej sprawie - podkreślał radny, który zwrócił się do prezydenta Jacka Krywulta z wnioskiem w sprawie przygotowania raportu dotyczącego stanu dróg na terenie miasta. - Na bazie tego raportu radni podczas pracy w merytorycznych komisjach powinni opracowywać wieloletni program remontów dróg - przekonywał Roman Matyja.

Inicjatywa przewodniczącego komisji budżetowej Rady Miejskiej nie spotkała się z aprobatą władz miasta. - Miejski Zarząd Dróg zarządza w imieniu prezydenta miasta siecią dróg publicznych na terenie naszego miasta. W wyniku prowadzonych prac i obserwacji posiada wiedzę na temat stanu technicznego dróg, jak i mostów - wyjaśnia Henryk Juszczyk, pełnomocnik Jacka Krywulta.

Urzędnik informuje, że prezydent Bielska-Białej, jako organ wykonawczy, ustala, które ulice i mosty wymagają remontów czy przebudowy oraz gdzie niezbędna jest budowa nowych odcinków sieci drogowej. - Nieporozumieniem jest natomiast propozycja, że to radni winni opracowywać wieloletni program remontów dróg - przekonuje pełnomocnik prezydenta w pisemnej odpowiedzi na interpelację radnego, po czym dodaje, że „monotematyczne koncerty życzeń są raczej mało realne i nie pomagają budować całościowego planu inwestycyjnego na bazie możliwości finansowych miasta.

bak