Pożyczki pod lupą śledczych
Jak dotąd, poszkodowanych jest ponad 40 osób, ale ich liczba ciągle rośnie. "PROFI CREDIT POLAND" ma oddziały w całej Polsce. Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej sprawdza, czy firma złamała ustawę antylichwiarską. Po raz pierwszy śledczy zdecydowali się podać nazwę podmiotu, którego takie postępowanie dotyczy.
Na razie śledztwo toczy się w sprawie wyzyskiwania przez firmy "PROFIREAL" Sp. z o.o. oraz "PROFI CREDIT POLAND" Sp. z o.o. przymusowego położenia klientów i zawierania z nimi umów pożyczek, na podstawie których zobowiązani są do zwrotu kwot niewspółmiernych do otrzymanego świadczenia. Do przestępstwa miało dojść pomiędzy 2012 i 2014 rokiem. Wbrew pozorom, chodzi o jeden podmiot gospodarczy. "Profireal" w pewnym momencie działalności biznesowej przekształcił się w "Profi Credit Poland".
Prokurator ujawnia nazwę
Śledczy nieprzypadkowo zdecydowali się na podanie nazwy firmy. Wcześniej nie było to praktykowane. - Aby poinformować społeczeństwo o tym, że prowadzimy czynności sprawdzające dotyczące zawierania umów, musieliśmy wskazać firmę, z którą te umowy były zawierane - wyjaśnia Małgorzata Borkowska, rzecznik prasowy bielskiej Prokuratury Okręgowej. Prokurator dodaje, że dzięki ogłoszeniu w prasie, a także informacji na stronie internetowej prokuratury, cały czas zgłaszają się do śledczych osoby, które zaciągały kredyty w "Profi Credit Poland".
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył jeden z sędziów bielskiego Sądu Rejonowego, który na bazie rozpoznawanych spraw cywilnych zaczął podejrzewać, iż firma uprawia działalność parabankową. Punktem budzącym wiele wątpliwości była kwestia bardzo wysokich ubezpieczeń kredytów. - Wynikały one z umów, które zawierano z klientami. Osoby te godziły się na takie, a nie inne warunki. I to właśnie te warunki wzbudziły podejrzenie sędziego - podkreśla prokurator.
Badane są także inne wątki tej sprawy. Na razie nie ma podstaw, by komukolwiek przedstawić zarzuty. Umowy poddawane są szczegółowej analizie. Zakończenie śledztwa zaplanowano na czerwiec. Prawdopodobnie jednak, z uwagi na rosnącą liczbę osób, które uważają, że zostały poszkodowane, postępowanie zostanie przedłużone.
Prawo do obrony
"Profi Credit Poland" deklaruje współpracę ze śledczymi. Naszemu portalowi także udało się uzyskać stanowisko firmy w tej sprawie. Przedstawiciele spółki wyjaśnili nam procedury dotyczące udzielania kredytów. Ostatecznie jednak nie zgodzili się, aby podać ich nazwiska. Odpowiedź na nasze pytania nadesłali pocztą elektroniczną.
- Klienci Profi Credit są zawsze poinformowani o liczbie rat do spłacenia i ich dokładnej wysokości, a także o kosztach związanych z ubezpieczeniem. Oprócz umowy, każdy otrzymuje formularz, w którym znajdują się przejrzyste tabele zawierające informacje o wszystkich kosztach wiążących się z pożyczką. Naszym celem jest udzielanie pożyczek osobom, które będą w stanie je spłacać zgodnie z postanowieniami umowy - czytamy w oświadczeniu przedstawiciela Profi Credit Poland.
W przypadku, gdy klient nie spłaca rat, możliwe jest odroczenie spłaty o trzy miesiące lub obniżenie wysokości miesięcznej raty przez pół roku. Odroczenie odbywa się bez dodatkowych kosztów - następuje po prostu przesunięcie o dany okres całej pozostałej części kalendarza spłat. - Takie podejście zdecydowanie odróżnia naszą firmę od innych działających na rynku, które właśnie na takich opłatach stanowią swoją działalność biznesową - podkreśla przedstawiciel firmy.
xxx
Ustawa antylichwiarska weszła w życie w 2006 roku. Za jej złamanie grozi do trzech lat pozbawienia wolności (o precedensowej sprawie w bielskiej prokuraturze informowaliśmy w artykule Śledztwo w sprawie lichwy).
Anna Szafrańska
