Wielu bielskich sympatyków Bronisława Komorowskiego jest zawiedzionych stylem jego obecnej kampanii wyborczej. To poważne ostrzeżenie, gdy prezydenta krytykują osoby bliskie, emocjonalnie z nim związane jeszcze z czasów tzw. Pierwszej Solidarności.

Krytycznie o kampanii obecnego prezydenta wypowiada się m.in. Grażyna Staniszewska, bielska polityk, która przed laty współpracowała z Bronisławem Komorowskim w Komitetach Obywatelskich, Unii Demokratycznej, a następnie w Unii Wolności. - Jeśli jego kampania nie zmieni się, to wygra Andrzej Duda - mówi otwarcie nasza rozmówczyni. - Nie słyszymy o planach na przyszłość, nie podkreśla swoich wielu zasług. Do tego powinien jak najszybciej zrezygnować z kaznodziejskiego tonu w trakcie swoich przemówień.

Była parlamentarzystka i europosłanka przekonuje, że jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW), to droga donikąd. - Będą pchały nas w najgorszym kierunku. Jednym z głównych punktów pomarańczowej rewolucji na Ukrainie była likwidacja JOW-ów. Wybrani w ten sposób przedstawiciele danego regionu w pojedynkę nie znaczą nic w dużym parlamencie. Są zakładnikami władzy wykonawczej. W takim systemie zwyciężają medialni kandydaci, nie liczą się kompetencje - dodaje pani Grażyna.

bak