Była noc, gdy mężczyznę ładującego skradzione opony do swojego samochodu zauważyli świadkowie. Niezwłocznie ruszyli w pościg za sprawcą i go ujęli. Złodziej został przekazany w ręce policjantów.

Do kradzieży doszło nocą na bielskiej ul. Karpackiej, gdzie rabuś skradł z zaparkowanego busa osiem opon o wartości 1200 zł. W momencie, gdy przeładowywał opony do swojego samochodu, zauważyli go świadkowie. Ruszyli w pościg za sprawcą i go ujęli. Złodziej został przekazany w ręce policjantów. Badanie alkomatem wykazało, ze miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu.

Po nocy spędzonej w policyjnej celi 45-letni bielszczanin usłyszał zarzuty. Za kradzież cudzego mienia oraz kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

bb