Gruszka z wolą współpracy
Zarówno trener Piotra Gruszka, jak i zarząd klubu wyrazili wolę dalszej wzajemnej współpracy. Aktualnie trwają rozmowy w sprawie warunków pracy w najbliższej przyszłości. Z bielskim zespołem najprawdopodobniej pożegna się większość siatkarzy, którzy występowali w BBTS w minionym sezonie.
W zakończonym niedawno sezonie PlusLigi bielscy siatkarze rywalizowali ze zmiennym szczęściem. Dzięki ośmiu zwycięstwom w fazie zasadniczej BBTS zajął znośną, jedenastą lokatę. Kompletną klapą zakończyły się dla bielszczan rozgrywki play-off, ostatecznie klasyfikujące zespół na przedostatnim miejscu w sezonie 2014/2015.
Trener chce zostać
W ostatnich tygodniach zarząd klubu szczegółowo analizował minione rozgrywki i formę poszczególnych siatkarzy. Rozmawiano ze sztabem szkoleniowym. Wczoraj miała zapaść ostateczna decyzja dotycząca przyszłości Piotra Gruszki w Bielsku-Białej. Oficjalnego komunikatu jednak jeszcze nie ma, ale w BBTS mówi się o dalszej współpracy w sezonie 2015/2016. - Zarówno trener Gruszka, jak i zarząd klubu wyrazili chęć kontynuowania współpracy w nadchodzących rozgrywkach - poinformował nasz portal dyrektor BBTS Bogdan Lindert.
Działacz nie zechciał ujawnić nam żadnych szczegółów. Usłyszeliśmy tylko, że klub prowadzi rozmowy z zawodnikami, którzy mają wzmocnić drużynę przed nowym sezonem. Priorytetem ma być wzmocnienie rywalizacji na pozycji przyjmującego, bowiem raczej nieuniknione jest odejście z zespołu Wojciecha Ferensa. 24-letni przyjmujący był najjaśniejszym punktem BBTS w minionym sezonie, ale okres, na jaki wypożyczono zawodnika do Bielska-Białej, właśnie mija.
Według naszych informacji, z drużyną pożegna się co najmniej kilku siatkarzy. Ci zawodnicy są już po słowie z nowymi pracodawcami. Wśród nich na pewno nie będzie Grzegorza Pilarza. Kontrakt 35-letniego kapitana bielskiej drużyny będzie obowiązywał jeszcze przez rok. - Nic nie wskazuje na to, bym miał wcześniej odejść z BBTS - powiedział nam doświadczony rozgrywający, który z niecierpliwością oczekuje na oficjalne decyzje dotyczące szkoleniowca zespołu.
Czuje się świetnie
W ostatnich dniach rozmowy związane z przedłużeniem umowy na nowy sezon rozpoczął Sergij Kapelus. Ukraiński przyjmujący przyznaje, że bardzo chciałby zostać na kolejny rok w stolicy Podbeskidzia. - Jesteśmy w trakcie rozmów. W Bielsku-Białej czuję się świetnie, jak w rodzinnym mieście, mój syn chodzi tutaj do szkoły. Najprawdopodobniej podpiszę kontrakt na rok - dodaje 33-letni siatkarz z Krymu.
Siatkarz nie ukrywa, że bardzo chętnie zostałby w naszym kraju na dłużej. - Sytuacja na Ukrainie wciąż nie jest najlepsza. Jeśli zdecydujemy się z rodziną wrócić, to zapewne chciałbym spróbować swoich sił w roli trenera. Doświadczenie zdobyte na Zachodzie z pewnością pozwoliłoby mi rozwinąć skrzydła w rodzinnej lidze. Ale na razie chcę jeszcze kilka lat pograć na wysokim poziomie, a ten gwarantuje tylko polska liga - dodaje Kapelus.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 11
Nie wiem ile wyższy budzet ma np Warszawa, ale tam jest inna koncepcja budowy drużyny. Bednaruk (bielszczanin) trenuje młodych chłopaków, widać u nich ambicję i postępy. Ogląda się ich z przyjemnością.
Adam Goral z Rzeszowa nie zaluje kasy to ma wyniki.
Ocena trenera powinna być wg odpowiedzi na pytanie - który z siatkarzy (i ilu ich było ) jest po sezonie lepszym zawodnikiem niż przed.
Dla porównania - co Anastasi potrafił "wydobyć" z Grzyba czy Gacka.

Klauzula informacyjna ›