Aż czy tylko 3 procent?
W niedzielę w 20 z 30 osiedli w Bielsku-Białej odbędą się wybory do rad osiedli. Aby wybory zostały uznane za ważne, do urn musi pójść co najmniej 3 proc. osób uprawnionych do głosowania w danym osiedlu. Np. w Aleksandrowicach wystarczy 45 głosów.
W najbliższej kadencji rady nie będzie na osiedlach Dolne Przedmieście, Biała Śródmieście oraz Karpackie, gdzie zgłoszono zbyt mało kandydatów. W kolejnych siedmiu osiedlach wybory się nie odbędą, gdyż zgłoszono tam tyle samo kandydatów, co liczba mandatów. W dwudziestu pozostałych dojdzie jednak do wyborów.
Aby zostały one uznane za ważne, frekwencja musi wynieść co najmniej 3 proc. Jak wynika z danych Miejskiej Komisji Wyborczej w Bielsku-Białej, najmniej osób uprawnionych do głosowania jest w Aleksandrowicach (45 głosów, aby wybory były ważne), Komorowicach Śląskich (58) i Mikuszowicach Krakowskich (69). Najliczniejszymi dzielnicami są Komorowice Krakowskie (196), Hałcnów (202), Wapienica (262) i Złote Łany (377 głosów).
bak
Komentarze 6
To jest oszustwo, a nie demokracja. Czy to wymysł PO ?

Klauzula informacyjna ›