Prywatne muzeum z cenną kolekcją
Obrazy przedstawiające rodzinę Habsburgów, szabla króla Stanisława Leszczyńskiego, modlitewnik zaprojektowany przez cesarza Franciszka Józefa, płaskorzeźba z polowania - te i inne przedmioty pochodzące głównie z ΧІΧ wieku można obejrzeć w domu i placówce muzealnej Jana Leszka Rysia w Bystrej koło Bielska-Białej.
Dom Jana Leszka Rysia utrzymany jest w dawnej stylistyce. Na ścianach zobaczyć można m.in. obrazy przedstawiające rodzinę Habsburgów czy szablę należącą do króla Stanisława Leszczyńskiego będącego wówczas wojewodą poznańskim. Na półkach znajdują się m.in. zbiory watykańskie, w tym jeden z modlitewników, który zaprojektował cesarz Franiszek Józef. - Swoją kolekcją nazywam "dynamiką myśli" - mówi Jan Leszek Ryś.
Polowanie z sosny
Wśród cennych zbiorów wyróżnia się płaskorzeźba ukazującą polowanie i powrót z polowania autorstwa niemieckiego rzeźbiarza Tilmana Riemenschneidera. - Stworzył to dzieło z trudnego materiału - z sosny, dlatego jest tak wyjątkowe - podkreśla nasz rozmówca.
Szczególnym przedmiotem jest dla pana Jana Leszka część głowicy kolumny w kształcie gniazda jaskółek. - Wykonał ją specjalnie dla mnie prof. Marian Konieczny, wiedział o moim zainteresowaniu ptakami i przyrodą. Co się stało z pozostałymi częściami głowicy? - Zostały zniszczone podczas włamania w okresie stanu wojennego - wspomina.
Kolekcjoner pozyskuje przedmioty z różnych źródeł. Szablę zdobył w okolicach Paryża od arystokratycznej rodziny, która odziedziczyła tę cenną broń po królu Stanisławie Leszczyńskim. Płaskorzeźbę znalazł w antykwariacie, gdzie wcześniej przekazała ją rodzina Sułkowskich.
Można zwiedzać
Jan Leszek Ryś postanowił udostępnić swoje zbiory innym miłośnikom minionych czasów - obok swojego domu otworzył placówkę muzealną, która spełnia rolę edukacyjnego audytorium regionu. Prowadzone są w niej wykłady. - Zapraszam do słuchania i zwiedzania - zachęca gospodarz. Poza eksponatami historycznymi, w placówce można obejrzeć również rekonstrukcje maszyn i urządzeń wykonane przez jej właściciela, m.in. obrabiarki do metalu, urządzenia włókiennicze oraz zmodernizowaną broń pneumatyczną.
Oprócz kolekcjonowania zabytkowych przedmiotów, pan Jan Leszek ma jeszcze inną pasję - rysowanie. - Już w szkole podstawowej koledzy, koleżanki i nauczyciele prosili mnie o wykonanie rysunków do ich pamiętników - wspomina. Coraz więcej osób zaczęło interesować się umiejętnościami zdolnego chłopca. - Powodem do dumy było dla mnie zlecenie przygotowania dekoracji na powitanie biskupa w Bielsku-Białej. Wtedy uwierzyłem w swój talent. Chłopak ukończył Bielską Szkołę Przemysłową i rozpoczął pracę w drukarni. - Rysowałem szablony flag, zmieniałem techniki, wynalazłem m.in. fotograficzną metodę wykonania szablonu.
A gdzie korona?
Nasz rozmówca podkreśla, że rysowanie było trudnym zajęciem, zdarzały się pomyłki. - Przygotowaliśmy rysunki godła polskiego bez korony. Jeden z nich trafił na polski statek, który płynął do Kanady. Z powodu naszego rysunku nie wpuszczono go do portu. Przez cały dzień i noc poprawialiśmy godła - wspomina Jan Leszek Ryś i dodaje, że w tamtym okresie wciąż tworzyły się nowe państwa i związki, więc pracy nie brakowało. Flagi miały różne wymiary. - Na angielski statek przygotowałem nawet czternastometrowy szablon.
Teraz tworzy rysunki o tematyce historycznej. Odwzorowuje najważniejsze wydarzenia z dziejów dziwiętnastowiecznej Polski, ale także oddaje sposób ubierania czy stylu życia ówczesnych ludzi. Swoje prace prezentuje w Książnicy Beskidzkiej.
Co ciekawe, nasz rozmówca to popularyzator techniki lotniczej. Jako członek Klubu Seniorów Lotnictwa, zaprojektował okładkę czasopisma wydanego z okazji 75-lecia lotniska w Aleksandrowicach. Obecnie przygotowuje rocznicowe opracowania dotyczące lotnictwa. Prezentuje je w Polsce i w Czechach. Interesuje się też techniką kosmiczną. Do grona jego przyjaciół zalicza się m.in. polski kosmonauta Mirosław Hermaszewski, który na zaproszenie Jana Leszka Rysia siedem lat temu odwiedził Bielsko-Białą.
Tekst i foto: Anna Bodzek





















Klauzula informacyjna ›