Radni komisji gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska jednogłośnie podjęli wczoraj uchwałę w sprawie rozpoczęcia prac nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego - tak, by uniemożliwić działalność spalarni Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

Decyzja zapadła w obecności kilkudziesięciu osób związanych z Bielszczanami przeciw spalarni, które przyszły na posiedzenie komisji. Stanowisko społeczne przedstawili Jacek Zachara (szef Stowarzyszenia Olszówka), Arkadiusz Trząski i Jerzy Bauer (przewodniczący Rady Osiedla Mikuszowice Śląskie), którzy zwrócili uwagę m.in. na brak zgody mieszkańców na funkcjonowanie spalarni od początku jej istnienia oraz naginanie prawa lokalnego do potrzeb szpitala i Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, tak by spalarnia przynosiła zyski, mimo niszczenia zdrowia mieszkańców, degradacji środowiska i walorów rekreacyjnych Cygańskiego Lasu.

Mieszkańców poparli radni Roman Matyja, Jarosław Klimaszewski i Dorota Piegzik-Izydorczyk. Poważne zaniepokojenie „Bielszczan przeciw spalarni” wzbudziła wypowiedź nowego wiceprezydenta miasta Przemysława Kamińskiego. Stwierdził, że spalarnia może w przyszłości działać na bazie stanu prawnego z lat 90., bo prawo nie działa wstecz.

Od stycznia 2015 r. bielszczanie domagają się prawa głosu w sprawie spalarni poprzez udział w postępowaniu administracyjnym na zasadzie strony (jako Stowarzyszenie Olszówka). Marszałek Województwa Śląskiego odmawia mieszkańcom tego prawa, m.in. wglądu we wszystkie przeszłe i obecne dokumenty związane ze spalarnią.

bb