Tylko minionej doby bielscy strażacy wyjeżdżali dziesięć razy do pożarów suchych traw i nieużytków. Wypalano trawę przy ulicach Gdańskiej, Górskiej, Polnej, Rzemieślniczej i Urodzajnej. Sprawca pożaru przy ul. Górskiej został zatrzymany przez policję.

W powiecie bielskim paliło się w Bronowie, Bujakowie, Czechowicach-Dziedzicach oraz Godziszce. W Bronowie przy ul. Bronowskiej paliła się sucha trawa i zarośla na powierzchni około 1 hektara. Strażacy zużyli aż 6,5 tony wody do ugaszenia pożaru.

 - Wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym - podkreśla kpt. Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej. - Ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Wypalanie traw jest również przyczyną wielu pożarów.

Od początku roku strażacy w województwie śląskim wyjeżdżali już do ponad 2,2 tys. pożarów traw, łąk i nieużytków. W całym kraju Państwowa Straż Pożarna odnotowała ponad 22,5 tys. takich zdarzeń, w których 45 osób zostało rannych, a jedna poniosła śmierć.

bb

Foto: PSP