Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej mieszkańcy protestujący przeciw działalności spalarni odpadów medycznych przy Szpitalu Wojewódzkim zaapelowali do radnych o wykreślenie z planu zagospodarowania przestrzennego zapisu umożliwiającego funkcjonowanie spalarni w tym miejscu.

Na sesji głos zabrał prezes Stowarzyszenia „Olszówka” Jacek Zachara, który przedstawił wyniki ekspertyzy wykonanej na zlecenie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (szczegółowo pisaliśmy o nich w artykule Spalarnia znów truje?). Gość radnych mówił o możliwości zablokowania działalności spalarni odpadów przez zmianę treści planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

 - Jeśli radni rzeczywiście chcą pomóc mieszkańcom, muszą działać szybko i zdecydowanie. Chodzi o wykreślenie z zapisu planu zagospodarowania przestrzennego fragmentu dotyczącego „spalarni odpadów medycznych w jednostce UZ-01” - wyjaśniał na sesji Zachara, który przekonywał radnych, że mieszkańcy Cygańskiego Lasu nie chcą dłużej żyć w otoczeniu dymów emitowanych przez spalarnię.

W najbliższym czasie mieszkańcy dzielnicy sfinansują niezależne badania gleby. - Chcemy poznać stopień skażenia gleby na posesjach położonych najbliższej zakładu. Nie mamy złudzeń, że żyjemy w środowisku skażonym. Następnie będziemy chcieli pociągnąć do odpowiedzialności instytucje, które doprowadziły do takiego stanu rzeczy - powiedział naszemu portalowi Jacek Zachara.

Analizę możliwości zmiany planu zagospodarowania przestrzennego zapowiedziała Monika Połatyńska (PO), przewodnicząca komisji gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska Rady Miejskiej Bielska-Białej.

bak

Foto: z monitoringu sali sesyjnej