Bielscy radni domagają się ujęcia drogi ekspresowej S1 Kosztowy - Bielsko-Biała oraz trasy S69 z Bielska-Białej do granicy państwa w Rządowym Programie Budowy Dróg na lata 2014-2023. Stanowisko w tej sprawie przyjęli na dzisiejszej sesji.

Przed głosowaniem przewodniczący Rady Miejskiej Jarosław Klimaszewski odczytał dokument, który po uchwaleniu przesłany został na ręce premier Ewy Kopacz. - Sprawa jest ważna dla naszego miasta i całego  regionu. Jeżeli parlamentarzyści wszystkich opcji i rady miejskie z tego obszaru będą tak samo walczyć o to przedsięwzięcie, myślę, że jest szansa na to, że zostanie ono zrealizowane - powiedział przewodniczący. 

W swoim stanowisku radni wyrażają sprzeciw wobec przesunięcia obu tras na listę rezerwową. - Pragniemy zwrócić uwagę na fakt ogromnego natężenia ruchu na drogach łączących nasze miasto  zarówno z Katowicami, jak i Krakowem. Są to bardzo popularne szlaki komunikacyjne wśród mieszkańców Śląska, Małopolski i turystów z innych regionów Polski. Bielsko-Biała od lat pozostaje głównym węzłem tranzytowym  dla wszystkich podróżujących w kierunku beskidzkich kurortów, w także dalej do Czech i Słowacji. Tymczasem na liście  programu znalazły się arterie o znacznie mniejszym natężeniu ruchu. Budowa S69 była przedmiotem rozmów na najważniejszych szczeblach państwowych. O konieczności jej powstania mówili prezydenci Polski, Czech i Słowacji. Rada Miejska wnioskuje o umieszczenie obu dróg na podstawowej liście Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 - napisali radni Bielska-Białej w przyjętym dziś stanowisku.

sza

Foto: z monitoringu sali sesyjnej