Zmasowana akcja w pobliżu dyskotek
W sobotnią noc policjanci z drogówki, prewencji i referatu antynarkotykowego KMP w Bielsku-Białej przeprowadzili akcję „Dyskoteka”. W działaniach przeciwko kierowcom pod wpływem alkoholu lub narkotyków wykorzystano specjalnie szkolonego psa z Izby Celnej.
Akcja została przeprowadzona w rejonie lokali rozrywkowych w Bielsku-Białej i powiecie bielskim. Podczas działań użyto urządzenia do wykrywania narkotyków, które pozwala na zidentyfikowanie środków odurzających w ślinie badanego. W działania zaangażowany był także przewodnik psa szkolonego do wykrywania narkotyków z Izby Celnej w Cieszynie. Przebadano łącznie blisko 1,4 tys. kierujących.
Zatrzymano trzech kierowców, którzy zdecydowali się na jazdę „na podwójnym gazie” oraz jednego pod wpływem środków odurzających. 22-latek kierujący mercedesem został zatrzymany przez patrol z drogówki na czechowickiej ul. Legionów. W czasie przeszukania 20-letniego pasażera tego pojazdu policjanci odnaleźli marihuanę. Mężczyzna został zatrzymany. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.
bb
Komentarze 12
Treść artykułu: Zatrzymano trzech kierowców.
Czegoś nie kumam
Rutynowa kontrola trzeźwości w polskim wykonaniu jest zatem RAŻĄCĄ NIEGOSPODARNOŚCIĄ obliczoną li tylko na potrzeby propagandy i służy wykazaniu, że „policja robi co może” a „pijani jak wieźli śmierć, tak wiozą”. Jest to oczywiście retoryka policyjnych leni, którzy idąc na łatwiznę zapominają, co tak naprawdę należy do ich obowiązków. Rzeczywistość jest taka, że w Polsce mamy obecnie BARDZO RESTRYKCYJNE prawo w zakresie zwalczania pijanych kierowców, przy czym „im bardziej trzeźwy” jest kierowca, tym surowiej jest karany ! To jest jakieś kompletne nieporozumienie ! Dla trzeźwych-nietrzeźwych prawo i sądy są niewspółmiernie surowsze niż wobec autentycznie pijanych ! W efekcie uczciwy Obywatel boi się już nawet powąchać kieliszek na 24 h przed wyjazdem, natomiast wieloletni alkoholik ma to głęboko w 4 literach i jadąc popija sobie „z gwinta”, bo „jak mnie złapią, to co mi zrobią”?!….
No i sytuacja z ostatnich dni – policja łapie jakiegoś pirata w BMW, który przedtem był słynny z ucieczki jakimś Mercedesem. Policyjne „bidule” nie wiedzą o co gostka oskarżyć, a prokuratura niczym jaki adwokat szczegółowo wynajduje orzeczenia SN uniemożliwiające postawienie mu zarzutu przestępstwa. Wszystko wskazuje więc na to, że „pirat” ma mocne plecy, ewentualnie stoją za nim „chłopcy z miasta”. Policja jest więc „bezsilna”, prokuratura „nie działa pochopnie”, a ewentualni sędziowie przypomną sobie natychmiast zasady prawa, które nie dotyczą zwykłych Obywateli nazywanych przez ZUS – płatnikami składek, a przez US – podatnikami i nawet jak gostek trafi przed sąd, to zostanie uniewinniony „z braku dowodów winy”.
Kiedy tak patrzę, jak te wszystkie służby, mające z definicji służyć Obywatelom, podwijają ogony przed ewidentnym „zbójem drogowym”, to wszystko układa się w logiczną całość.

Klauzula informacyjna ›