MZK: wywalczyli podwyżki płac
Nie będzie strajku w bielskim MZK. Podczas dzisiejszych rozmów ostatniej szansy związkowcom udało się dojść do porozumienia z dyrekcją przedsiębiorstwa. Kierowcy otrzymają podwyżki pensji.
Na początku marca w siedzibie MZK w Bielsku-Białej zakończyły się mediacje, dzięki którym protestującym pracownikom udało się wynegocjować realizację trzech z czterech postulatów. Nie spełniony pozostawał postulat płacowy, a przyzakładowy związek zawodowy "Solidarność" coraz głośniej mówił o możliwym strajku generalnym. W środę miało dojść do podpisania protokołu rozbieżności i ostatecznego zakończenia rozmów.
- Dzisiejsze porozumienie kończy spór zbiorowy w MZK. Dyrekcja przedsiębiorstwa zobowiązała się spełnić wszystkie cztery postulaty, w tym również podnieść płace - poinformował nasz portal przewodniczący związku zawodowego Piotr Łukowski. O konkretnych kwotach nasz rozmówca nie chciał jednak rozmawiać.
bak
Komentarze 45
a dlaczego mieliby zaokrąglać ????
Zobacz ile w takim razie dostawałeś gratisów, jak ci tak zaokrąglali. A jak podwyżka jest "śmieszna" to z niej zrezygnuj i nie drażnij ludzi, którzy chcieliby dostać nawet tak "śmieszną" podwyżkę.
" Wszedłem sobie na stronę, przeczytałem artykuł i tak dla relaksu postanowiłem sobie poczytać komentarze. Widzę, że wiele osób zarówno tych z MZK jak pewnie mieszkańców Bielska-Białej stara się być obiektywnymi i ostrożnie dobierać słowa, ale jest też grupa oszołomów, którym proponuję aby zanim coś napiszą to dwa razy pomyśleli.
Kwestia pierwsza, widzę, że każdy ma propozycje nowego rozkładu jazdy, każdy ma propozycje jak obniżyć koszty bowiem widział puste autobusy, albo dla odmiany ktoś proponuje dodanie kilku kursów nocnych. Proszę Państwa, nie trzeba być specjalnie wykształconym, aby zrozumieć, że jest to komunikacja miejsca, więc nie są to taksówki, więc jeśli w jednej części miasta autobus zabiera osoby po godzinie 14:00 to ten sam autobus nie może w drugiej części miasta zabierać ludzi z innego zakładu pracy też 5 minut po godz. 14:00. Jest to komunikacje miejska a więc taka którą miasto organizuje dla swoich mieszkańców, dlatego też trzeba się liczyć z faktem, że w niektórych dzielnicach miasta w których jest tylko kilka domów ich mieszkańcy też chcieliby aby dojeżdżał tam autobus kilka razy dziennie i trudno oczekiwać, że będzie on zapełniony tak jak autobus na osiedlu Karpackim. Jeśli ktoś chce mieć autobus co 10 minut, to musi być świadomy również tego, że ten autobus nie jeździ na wodę tylko na paliwo za które ktoś musi zapłacić. Ten autobus musi mieć również kierowcę a temu kierowcy też ktoś musi zapłacić za jego czas pracy a jest również rzeczą naturalną, że ten kierowca od czasu do czasu chce podwyżkę. To pisze dla tych którzy mają problem z policzeniem budżetu domowego ale siedząc przed komputerem w domu potrafią doskonale zorganizować komunikację w mieście, obniżyć jej koszty i zwiększyć jej przychody. Trzeba być świadomym również tego, że Bielsko-Biała, to nie Kraków czy też Warszawa, i komunikacja ze względu na wiele uwarunkować, w tym np. ukształtowanie terenu będzie wyglądała zupełnie inaczej.
Teraz może coś na temat Dyrekcji MZK i Związkowców. Czytałem z zainteresowaniem artykuły na ten temat ze względu na kierunek swoich studiów i z tych względów zastanawiałem się kto ma w tym sporze rację. Czy racja leży po stronie Dyrektora MZK czy też po stronie Związkowców, którzy mają reprezentować pracowników MZK a tym sporze szczególnie kierowców.
Rozumiem kierowców, że ich wynagrodzenia nie są dla nich satysfakcjonujące, rozumiem to doskonale, Ale prawda jest też taka, że są również ludzie którzy zarabiają od nich mniej i mają równie ciężką i odpowiedzialną pracę, ale nie pracują w firmie miejskiej i nikt do nich nie dopłaca, jak w tym wypadku czyni to miasto. (Prawda jest też taka, że jeśli ktoś pisze, że na komunikacji można zarabiać, to jest idiotą i niema zielonego pojęcia o czym pisze, bo chyba nie ma żadnego miasta na świecie, chyba może poza Kurytybą, gdzie nie dopłaca się do komunikacji - to taka dygresja). Doszedłem do wniosku, że zapewne racje są po jednej i po drugiej stronie, ale na miejscu kierowców MZK zastanowiłbym się, czy zgadzając się aby ich reprezentowali Panowie Łukowski i Biegun czy naprawdę wiedzą co robią. Wg tego co przeczytałem podwyżka na wynosić 50 zł. Przecież, to jest śmieszne, bo czytam od paru miesięcy o awanturze w Bielski MZK i nie uwierzę w to, że jeśli siedliby na spokojnie przy jednym stole z Dyrektorem MZK i Prezydentem Bielska-Białej i przedstawili na spokojnie swoje racje to nie dostaliby tej podwyżki (50 zł lub też więcej). Czy o to była ta kilku miesięczna zadyma? Niech sobie związkowcy poczytają na forach, co piszą dzięki ich zadymie mieszkańcy Bielska-Białe o MZK - przecież mieszkańcy Bielska-Białej to klienci MZK, przez takie zachowanie zrażacie do siebie nie tylko mieszkańców ale również tych którzy decydują o Waszych podwyżkach (władze Bielska-Białej).
Na koniec jeszcze jedna kwestia. Przeczytałem na forum ile zarabia Dyrektor MZK i tak dla własnej ciekawości postanowiłem sobie sprawdzić to na BIP-ie) Teraz piszę to jakiegoś leśnego głupka który ukrywa się pod pseudonimem KBAK47. Człowieku albo łżesz jak pies albo jesteś zbyt głupi żeby sobie to sprawdzić ile zarabia Dyrektor MZK. A może piszesz to tylko po to aby była zadyma w MZK i napuścić kierowców na Dyrektora MZK. Jełopie wejdź sobie na BIP i dowiesz się, że Dyrektor MZK (bodajże Knapik) zarobił w poprzednim roku, bo nie ma jeszcze danych za ostatni rok (dokładnie(brutto) 126 268, 78 zł) jak to Capie podzielisz przez 12 to daje to dokładnie kwotę miesięcznego wynagrodzenia ze wszystkimi premiami i dodatkami (brutto) (10522zł) czy li netto w granicach 7000zł na rekę. Teraz można się zastanawiąć czy jest to dużo czy jest to mało, i zapewne każdy będzie miał inna opinię, ale przynajmniej to co napisałem jest prawdą. Irytują mnie małe cwaniaczki, którzy piszą na różnych forach, różne pierdoły i kłamstwa, tylko po to aby narobić zadymy. A teraz drogie dzieci mam Was w d...( to oczywiście jest cytat i żart). Idę spać bo z samego rama muszę zapieprzać na zajęcia".
Nawet w mzk związki siedzą w kieszeni u pana K. Wstyd i hańba , zrobiliscie z nas tylko posmiewisko , za te 50 zl to sobie flaszke kupie i się napije za wasze zdrowie.
Nie wiem po co bylo to cale zamieszanie .
Z pelnym szacunkiem mam was w d...... i puknijcie sie w głowę .

Klauzula informacyjna ›