Wpadka kolekcjonera banknotów
Sprawca podawał się za kolekcjonera banknotów. Okradał sklepikarzy i barmanów pod pretekstem wymiany pieniędzy na nowe i niezniszczone. Gdy tylko zobaczył w ręku sprzedawcy gotówkę, wyrywał pieniądze, odpychał ofiarę i rzucał się do ucieczki.
Policjanci pracowali nad sprawą rozbojów i kradzieży, do których od pewnego czasu dochodziło w sklepach i lokalach gastronomicznych w centrum Bielska-Białej i Czechowic-Dziedzic. Sprawca, który odwiedzał placówki handlowe, podawał się za kolekcjonera banknotów. Prosił o wymianę zniszczonego banknotu stuzłotowego na nowy, twierdząc, że chce go umieścić w swoim kolekcjonerskim klaserze.
Gdy tylko zobaczył w ręku sprzedawcy gotówkę, wyrywał pieniądze, odpychał ofiarę i wybiegał ze sklepu. Kryminalni sprawdzali każdy szczegół, który mógł ich doprowadzić do rabusia. Gromadzili dowody i skrupulatnie analizowali podobne sprawy. Ostatecznie doprowadziło ich to do ustalenia, że związek ze zdarzeniami może mieć dobrze im znany 18-latek. Wczoraj sprawca został zatrzymany.
W czasie wizji lokalnej ustalono, że 25 lutego okradł barmankę w lokalu na ul. Wzgórze w Bielsku-Białej. Podobnie było 28 lutego w czechowickim sklepie warzywnym przy ul. Jagiellońskiej, gdzie wyrwał gotówkę z rąk ekspedientki. Tego samego dnia okradł 15-latka, w bielskim sklepie motoryzacyjnym. W połowie lutego okradł właściciela bielskiego sklepu przy ul. Piastowskiej. W chwili, gdy mężczyzna wyjął z kasy plik banknotów, aby na prośbę klienta wybrać niezniszczone stuzłotówki, rabuś wyrwał z jego rąk gotówkę - w sumie 1000 zł - i uciekł ze sklepu.
Zatrzymany mężczyzna ma na swoim koncie także inne, podobne kradzieże, których dopuścił się w bielskich i czechowickich sklepach. Dzisiaj usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do 12 lat więzienia.
bb
Komentarze 4

Klauzula informacyjna ›