Bielski szpital zrzekł się roszczeń?
Pod koniec stycznia poseł Stanisław Szwed, zainteresowany naszą publikacją dotyczącą problemów finansowych Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, wystąpił z zapytaniem do Ministerstwa Zdrowia. Poseł pytał m.in. o to, kiedy Narodowy Fundusz Zdrowia ureguluje należności za nadwykonania przeprowadzone przez bielską placówkę.
W zapytaniu skierowanym do ministra Bartosza Arłukowicza poseł prosił o informację na temat łącznej kwoty tzw. nadwykonań, jakie Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej przeprowadził w 2014 roku. Pytał także o to, kiedy NFZ ureguluje te należności oraz czy Ministerstwo Zdrowia zamierza podjąć działania zwiększające świadczenia przekazywane Szpitalowi Wojewódzkiemu, które byłyby adekwatne do rzeczywistych kosztów ponoszonych przez tę placówkę.
W odpowiedzi przygotowanej przez Ministerstwo Zdrowia czytamy, że wartość świadczeń ponadlimitowych wykonanych przez Szpital Wojewódzki wyniosła w zeszłym roku nieco ponad 4,07 mln zł, z czego zwiększenie planu rzeczowo-finansowego w ugodzie na koniec 2014 roku nastąpiło na kwotę niespełna 2,92 mln zł. Oznacza to, że tzw. nadwykonania zostały sfinansowane przez NFZ w zaledwie 71,76 proc.
- Dyrektor śląskiego NFZ poinformowała, że kwestia świadczeń ponadlimitowych zrealizowanych w 2014 roku została ostatecznie uregulowana w ugodach pozasądowych zawartych w dniach od 30 stycznia do 18 lutego 2015 roku - czytamy w piśmie Ministerstwa Zdrowia. - Propozycje ugód zostały przygotowane na podstawie jednakowych zasad postępowania wobec wszystkich świadczeniodawców. Zgodnie z ich treścią, świadczeniodawca zrzekł się wszelkich roszczeń związanych z realizacją umów na świadczenia zdrowotne w 2014 roku. W chwili obecnej ugody są w trakcie rozliczania.
Autorzy pisma odnieśli się też do kwestii ewentualnego zwiększenia świadczeń przekazywanych Szpitalowi Wojewódzkiemu, które byłyby adekwatne do jego rzeczywistych kosztów. - Od roku 1999 funkcjonuje w Polsce system powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawowym celem tego systemu jest zabezpieczenie (w tym finansowe) świadczeń opieki zdrowotnej dla ubezpieczonych w ramach środków pozyskiwanych ze składek. Jest to podstawowa cecha, która odróżnia ten system od finansowania budżetowego, gdzie finansowane było funkcjonowanie infrastruktury świadczeniodawców.
bak
Komentarze 10
Jaka jest różnica między Szpitalem Wojewódzkim a małym Fiatem ?
Bo w Szpitalu Wojewódzkim można wyciągnąć nogi a w "maluchu " nie .
Kawał stary ale aktualny z wyjątkiem "malucha " których już prawie nie widać
Co to za szpital w którym za wszystko i tak się płaci bo jak nie zapłacisz człowieku to cię nie widzą. Za każde badanie i tak musisz płacić prywatnie bo inaczej musisz człowieku czekać na termin od 6- miesięcy wzwyż. To śmieszne bo nie wszyscy mają szanse na ten termin badania doczekać. To żałosne i nie ludzkie, że np człowiekowi z 3,5cm tętniakiem (czyli z pulsującą bombą) daje się termin 6-7 miesięcy czekania na badanie. Ale jakoś dziwnym trafem jak zapłacisz prywatnie to jakoś termin znajduje się natychmiast a i obsługa dziwnie robi się uprzejma. Wstyd jak traktuje się starszych. Ludzi za, których podatki ten szpital zbudowano a który miał im służyć na stare lata. Szpital zrzeka się roszczeń... bo zarobi i tak na pacjentach a jak nie to zaoszczędzi na zamknięciu poszczególnych oddziałów. Co tam i tak już na chwilę obecną połowa nie działa a i zaoszczędzić można i wyłączając światła w korytarzach. Po co pacjentowi światło w korytarzu a niech chodzi po ciemnych korytarzach może nie trafi i zrezygnuje. Wstyd!!! Wstyd!!! Wstyd!!! Niech ktoś może z dyrekcji szpitala spróbuje pospacerować mrocznymi korytarzami szpitala i zobaczy te ciemne niczym z Hitchcocka zaułki i pozamykane wiejące pustką oddziały i pozamykane przejścia ewakuacyjne. I na miłość Boską może w końcu ktoś poprawnie ten szpital oznakuje w środku. Bo i młody w nim się gubi!!!
Ale co tam czy ktoś myśli wogóle o pacjencie NIE bo po co...Przecież i tak kiedyś umrze...jak nie czekając godzinami! na izbie przyjęć to błądząc po mrocznym szpitalu aby z niego wyjść po ustaleniu 7-miesięcznego terminy badania lub wizyty u mało zarabiającego i zmęczonego pracą w trzech,czterech prywatnych klinikach lekarza. Szanowna Służbo Zdrowia a może zmienicie zawody? Jest wam wiecznie zle to może zmieńcie zawody (bo aż żal na was patrzyć na to wasze wieczne przemęczenie tacy biedni jesteście!!!) przecież nie musicie pracować w służbie zdrowia. Macie pokończone studia możecie robić wszystko. Przecież i tak nie wypełniacie lekarskiej przysięgi Hipokratesa. Niestety lekarzy, którzy wypełniali i za honor zawodowy mieli przysięgi Hipokratesa, już nie ma, bo niestety już odeszli nie doczekali się na terminy u młodszych kolegów, którym to przekazali swoje całe doświadczenie i mądrość ale jednego ich nie nauczyli, a mianowicie szacunku do pacjentem i opieki zgodnie z w/w przysięgą!!!! Wstyd!!!!
Pamiętacie sytuację szpitala w Ciesznie ... dostał coś koło 600 zł na cały rok ... a w tym samym czasie "szpital" na Żywiecczyźnie, w którym nie było warunków do leczenia kontrakt dostał ...
Jak chcesz operację po prostu pogadaj z nim.

Klauzula informacyjna ›