Wyjątkowego pecha mają bielskie organizacje pozarządowe. Od lat służą radą i pomocą setkom ofiar przemocy domowej czy wypadków drogowych. Wsparcie otrzymywały z Ministerstwa Sprawiedliwości. W tym roku jako jedyne w województwie śląskim zostały go pozbawione. Dlaczego?

Zbigniew Tyc skończył trzydzieści lat. Studiuje prawo na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Pięć lat temu uległ poważnemu wypadkowi, który odmienił jego życie. Samochód, którym podróżował zderzył się czołowo z innym pojazdem. Tyc doznał licznych złamań i obrażeń wewnętrznych. Od tego czasu porusza się o kuli.

Wsparcie dla 600 osób

Po wypadku potrzebował pieniędzy na leczenie. Sprawa o odszkodowanie ciągnie się jednak od lat. W tym najtrudniejszym okresie pomogła mu Śląska Fundacja Błękitny Krzyż z Bielska-Białej, przekazując środki na specjalistyczną rehabilitację. Pokryła także koszty dostosowania mieszkania. Prace trwały trzy tygodnie i polegały m.in. na modernizacji łazienki, położeniu płytek antypoślizgowych i likwidacji barier architektonicznych. - W fundacji spotkałem się z niezwykle życzliwymi i kompetentnymi osobami. Kiedy potrzebowałem pomocy, mogłem na nich liczyć - ocenia Zbigniew Tyc.

W ub. roku Śląska Fundacja Błękitny Krzyż udzieliła wsparcia sześciuset osobom, takim jak Zbigniew Tyc. Są to nie tylko poszkodowani w wypadkach komunikacyjnych, ale także ofiary przemocy domowej czy innych przestępstw. W zależności od potrzeb pomoc przyjmuje postać porad prawnych świadczonych przez prawników lub konsultacji psychologicznych i psychoterapeutycznych. Może być również realizowana w formie rzeczowej, np. bonów żywnościowych. Fundacja działa w południowej części województwa śląskiego.

Od pięciu lat bielska fundacja otrzymywała z Ministerstwa Sprawiedliwości w ramach konkursu ofert środki na realizację zadania publicznego Pomoc Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem oraz Członkom ich Rodzin. W 2014 r. było to 800 tys. zł. Kwota pozwalała na szeroką działalność. Podobne zadania wykonuje inna organizacja pozarządowa: Stowarzyszenie Poszkodowanych w Wypadkach Drogowych z Bielska-Białej. Również ona otrzymywała z ministerstwa fundusze dla pokrzywdzonych przestępstwem.

Pech bielskich organizacji

W 2015 r. organizacje z Bielska-Białej nie dostaną ani złotówki. Warto odnotować wyjątkowego pecha bielskich organizacji pozarządowych. W województwie śląskim tylko one zostały pominięte w nowym rozdaniu Ministerstwa Sprawiedliwości. Śląskiej Fundacji Błękitny Krzyż pozostaje wolontariat i niewielki grant z tzw. funduszy norweskich (w tym roku jest to 84 tys. zł). - Jesteśmy ideowcami i mimo ograniczonych środków, będziemy nadal pomagać, bo taka jest nasza rola - zapewnia Roman Wojnar, dyrektor fundacji.

W ub. tygodniu redakcja portalu www.bielsko.biala.pl poprosiła Ministerstwo Sprawiedliwości o wyjaśnienia, dlaczego poskąpiło funduszy bielskim organizacjom pozarządowym. Zapytaliśmy również, jak w tej sytuacji ma być udzielana pomoc pokrzywdzonym z naszego regionu, takim jak Zbigniew Tyc. Na nasze pytania nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

MIC

Na zdjęciu tytułowym: Roman Wojnar, dyrektor Śląskiej Fundacji Błękitny Krzyż

PS. Dziś po południu otrzymaliśmy maila z Ministerstwa Sprawiedliwości, który dotyczy opisywanego przez nas problemu. Pismo rzecznika prasowego ministra, Patrycji Loose publikujemy bez skrótów.

Szanowny Panie Redaktorze,

W odpowiedzi na Pana pytania informuję, że podczas oceny ofert w VII Konkursie na powierzenie realizacji zadania publicznego: „Pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem oraz członkom ich rodzin” złożonych na rok 2015 większą wagę niż w latach poprzednich przykładano do różnorodności oferty. Oceniano między innymi, czy oferta obejmuje pomoc mobilną oraz pomoc realizowaną na terenach wiejskich, zasób lokalowy, rzeczowy i kadrowy oferenta oraz spełnienie warunku świadczenia pomocy w siedzibie głównej oraz co najmniej 2 innych lokalizacjach. Brano także pod uwagę czytelność i spójność projektu, jak również sposób sporządzenia kosztorysu. Dodatkowo ocenie podlegały działania podmiotu w poprzednich konkursach - ustalenia kontroli, wykonywanie zaleceń, stopień i prawidłowość merytoryczna realizacji, rozwój podmiotu, prawidłowość rozliczenia poprzednich dotacji.

Głównymi powodami uzyskania oceny uniemożliwiającej otrzymanie dotacji przez Śląską Fundację Błękitny Krzyż były przede wszystkim działania w poprzednich konkursach oraz wynikające z tego ustalenia kontroli i wykonywanie zaleceń pokontrolnych, stopień i prawidłowość merytoryczna realizacji zadań, rozwój podmiotu, prawidłowość rozliczenia poprzednich dotacji.

Projekt złożony przez Fundację Śląską Błękitny Krzyż został oceniony na średnim poziomie, przy czym zauważono jedynie wzmiankę na temat świadczenia pomocy mobilnej a nie jej szczegółowe przygotowanie, jak również małą ilość pomocy dostępnej na terenach wiejskich. Nisko oceniono również sposób sporządzenia kosztorysu. W wyniku oceny Stowarzyszenie uzyskało 177 punków na możliwe do otrzymania 300 punktów. Ponadto w wyniku oceny pracy podmiotu w roku 2013 stwierdzono szereg nieprawidłowości w zakresie dysponowania środkami publicznymi - wydatkowanie niezgodnie z przeznaczeniem, brak przejrzystości w wyborze usługodawców, dokumentowaniu wydatków i sporządzaniu dokumentacji, nieprzestrzeganie przy tym zapisów umowy. Zakwestionowano prawidłowość wydatkowania ok 20 tysięcy złotych. Podczas kontroli doraźnej, przeprowadzonej 23 września 2014 r., stwierdzono nieprawidłowości w sporządzaniu dokumentacji zgodnie z umową, w tym w zakresie zabezpieczania przed wielokrotnym finansowaniem tych samych wydatków - brak opisywania dowodów księgowych. Stwierdzono również szereg nieprawidłowości w zakresie dysponowania środkami publicznymi.

Osoby pokrzywdzone w wyniku przestępstwa oraz członkowie ich rodzin na terenie województwa śląskiego mogą korzystać z pomocy w Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP z Dzięgielowa oraz Częstochowskiego Stowarzyszenia „ETOH” z Częstochowy. Oferty te zostały ocenione odpowiednio na 264 oraz 194 punkty. Podmioty te udzielają pomocy w sumie w 16 lokalizacjach, w tym również na terenach wiejskich. Uwzględniają również organizacje pomocy mobilnej, tak więc oferta ich jest szeroka i terytorialnie rozproszona.
                                                                                                   
W przypadku Stowarzyszenia Poszkodowanych w Wypadkach Drogowych w Bielsku-Białej głównymi powodami uzyskania oceny uniemożliwiającej otrzymanie dotacji były: brak świadczenia pomocy w formie mobilnej oraz na terenach wiejskich, niska jakość i spójność przedstawionego projektu, wąski zakres rzeczowy pomocy, niezadowalający sposób rozpoznania potrzeb pokrzywdzonych, niewystarczający zasób lokalowy i niedostateczna ilość miejsc świadczenia pomocy oraz sposób sporządzenia kosztorysu. W wyniku oceny Stowarzyszenie uzyskało 140 punków na możliwe do otrzymania 300 punktów.