Eksperyment z okazji Dnia Kobiet - foto
Wczorajszy Dzień Kobiet w Teatrze Komedii Kuby Abrahamowicza zyskał iście eksperymentalny wymiar. Na scenie pojawił się Impro Atak z Łodzi, aby wspólnie z bielskimi widzami stworzyć świat, który nigdy już się nie powtórzy.
Idea teatru impro sięga początków XX wieku. Zakłada ona, że aktorzy grają bez wyuczonego scenariusza, a reżyserem spektaklu jest publiczność, która podpowiada im kreatywne tematy i pomysły. Klasyk gatunku, Keith Johnstone sformułował teorię improwizacji, jako „sportu teatralnego”, którego uczył na Uniwersytecie w Calgary. Chciał tworzyć teatr, gdzie widz przychodzi na spektakl, jak na widowisko sportowe. Johnstone zdefiniował gry, za które aktorzy dostają punkty, by na końcu sztuki jury mogło ustalić zwycięzcę teatralnego sportu.
Od kilku miesięcy widowiska grupy teatralnej Impro Atak cieszą się ogromnym zainteresowaniem w Teatrze Nowym im. Kazimierza Dejmka w Łodzi. Po pierwszym spektaklu w naszym mieście grupa również wzbudziła entuzjazm wśród bielskiej publiczności. Teatr improwizacyjny wymaga ogromnego wysiłku od aktorów. Ich spektakle to komizm, groteska, absurd i - w konsekwencji - naprawdę dużo śmiechu.
Z okazji Dnia Kobiet bielscy widzowie mieli okazję reżyserować spektakl według własnych sugestii, w którym pojawili się m.in. ksiądz, polityk z Marsa oraz Zorro. Wspólnie z aktorami stworzyli świat, który nigdy już się nie powtórzy. Był to już drugi występ Impro Atak w Bielsku-Białej.
Tekst i foto: Agnieszka Pollak-Olszowska









Klauzula informacyjna ›