Z tym talentem daleko zajedzie
W tym sezonie podobna sztuka nie udała się ani Kamilowi Stochowi, ani Justynie Kowalczyk. Za to bielszczanka Agnieszka Jarecka wróciła z mistrzostw świata w Szwarcwaldzie ze srebrnym medalem! Odniosła wielki sukces dzięki swojemu talentowi i… psu.
Tegoroczne mistrzostwa świata psich zaprzęgów IFSS odbyły się w dniach 20-25 lutego w niemieckim Bernau. Na starcie stawili się najlepsi zawodnicy z całego świata. Polskę reprezentowało czworo zawodników, w tym Agnieszka Jarecka z bielskiej Sekcji Psich Zaprzęgów Trango - Husse Team. Bielszczanka startowała w kategorii skijoring - w jeździe na nartach biegowych z jednym i dwoma psami.
Trasa zawodów liczyła 12 km w górzystym terenie, gdzie trzeba było często pomagać psu na podbiegach i utrzymać narty na szybkich zjazdach oraz zakrętach. W dyscyplinie skijoring prym wiodą Skandynawowie, którzy mają odpowiednie warunki do treningu (brak problemów ze śniegiem, wiele kilometrów wyratrakowanych tras w pobliżu domu, znaczne środki finansowe na sprzęt).
- Wiedziałam, że w dyscyplinach zimowych raczej nie mam szans na medal, ale po piątkowym biegu mocno się zdziwiłam swoim rezultatem - mówi Agnieszka Jarecka, która wystartowała jako pierwsza w stawce 23 zawodniczek z 11 krajów (Norwegia, Szwecja, Finlandia, Kanada, USA, Francja, Niemcy, Szwajcaria, Czechy, Austria, Polska).
Po morderczym biegu, który trwał ponad 25 minut, na mecie okazało się, że bielszczanka ma drugi czas, zaraz za zawodniczką z Czech. Trzecia była Szwedka. Agnieszka trenuje na Kubalonce. Ma jedną parę nart, a podczas wyjazdów zagranicznych zawsze brakuje odpowiednich środków finansowych (przez tydzień pobytu w Niemczech ekipa spała w busie). Tymczasem Norwegowie czy Szwedzi przed startem mieli po kilka par nart i sprawdzali, które lepiej jadą.
We wtorek i środę odbył się start skijoringu z dwoma psami, ale bielskiej zawodniczce nie udało się powtórzyć piątkowego sukcesu. Jeden z psów w połowie trasy przeciął na lodzie opuszek łapy i przez resztę dystansu mocno hamował. Być może szczęście dopisze bielszczance za tydzień w Zubercu na Słowacji, gdzie odbędą się mistrzostwa Polski.
Najważniejszą imprezą w tej dyscyplinie sportu w tym roku będą listopadowe mistrzostwa świata w warunkach bezśnieżnych w Kanadzie. Agnieszka Jarecka chciałaby wywalczyć tytuł w bikejoringu, ale wyjazd na zawody to koszt ok. 15 tys. zł, który bez sponsorów nie będzie możliwy (wyniki mistrzostw w Szwarcwaldzie znajdziesz tutaj, a film z zawodów tutaj).
Nasz portal jest patronem medialnym Sekcji Psich Zaprzęgów Trango - Husse Team. O poprzednim wielkim sukcesie Agnieszki Jareckiej pisaliśmy w artykule Sukces bielszczanki i jej psa - foto.
bb
Galeria:
Komentarze 5
Brawo Aga!
Powodzenia na następnych zawodach.





Klauzula informacyjna ›