Ta historia do dziś budzi emocje. 5 czerwca 1943 w kościele św. Aleksandra w Warszawie brał ślub żołnierz AK z oddziału Osa-Kosa 30.  Wśród gości znalazł się kwiat podziemia, nie tylko z Warszawy. Tuż po odejściu młodej pary od ołtarza do kościoła wtargnęło gestapo.

Wszyscy znajdujący się w świątyni zostali aresztowani. Co się stało? Czy ktoś zdradził? Podejrzenie padło na Stanisława Gustawa Jastera ps. „Hel“, jednego z żołnierzy Osy-Kosy, nieobecnego na feralnym ślubie. Podziemny sąd skazał go na śmierć. Wyrok został wykonany. Czy słusznie? O tym pisze bielszczanka Daria Czarnecka w książce „Sprawa Stanisława Gustawa Jastera ps. Hel w historiografii. Kreacja obrazu zdrajcy i obrona”.

O przebiegu wydarzeń z czerwca 1943 roku, a zwłaszcza o ich konsekwencje  spór toczy się od dziesiątków lat. Szczególne znaczenie ma w nim wydana w 1968 roku książka Aleksandra Kunickiego ps. „Rayski” pt. „Cichy front“. Autor, w czasie wojny szef komórki wywiadowczej Osy-Kosy, a po wojnie mieszkaniec podbielskich Kóz, poświęcił sprawie Jastera cały rozdział zatytułowany „Zdrajca”. Daria Czarnecka w odróżnieniu od niego ma wątpliwości. Nie znajduje przekonywujących dowodów zdrady.

Wydana przez IPN książka ukazała się w serii „Monografie”, jako setny tom cyklu. Jej pierwsza promocja, połączona ze spotkaniem z autorką oraz prezentacją filmu „Jaster. Tajemnica Hela”, odbędzie się dziś o godz. 17.00 w Książnicy Beskidzkiej w Bielsku-Białej.

bb