W najbliższy czwartek do Bielska-Białej przyjedzie słowacki łowca przygód Marek Slobodnik, aby opowiedzieć o swojej wyprawie starym motocyklem nad Morze Aralskie. Na spotkanie podróżnik przyjedzie… trabantem. To auto widywano już w różnych częściach świata.

Marek Slobodník z Bańskiej Bystrzycy od kilku lat jeździ po świecie w ramach projektu polsko-czesko-słowackiego. Na swoim koncie ma m.in. podróż motocyklem Jawa 250 z 1957 roku wzdłuż …Ameryki Południowej. W Bielsku-Białej słowacki podróżnik opowie o wyprawie archaiczną Jawą Pionier do Kazachstanu nad Morze Aralskie. Celem dwumiesięcznej podróży na trasie o długości 10 tys. km było kiedyś czwarte co do wielkości jezioro świata, które stopniowo wysycha na skutek gigantycznej katastrofy ekologicznej spowodowanej przez człowieka.

Wiosną br. Słowak wyjedzie w międzynarodowym konwoju Żółtej Floty do Australii i Azji Południowo-Wschodniej.  W wyprawie wezmą udział dwa Trabanty, Fiat 126p oraz motocykle Jawa 250 i CeZeta 175. Samochody i motocykle przeszły już "lifting" niezbędny do pokonania australijskich i azjatyckich bezdroży. Wyprawę "Trabanty na koniec świata" oficjalnie zainaugurowano 7 lutego w Pradze, a start na antypodach nastąpi z końcem marca 2015 (relacje z trasy będą dostępne na stronach bloga www.wsednosprawy.pl).

Spotkanie z Markiem Slobodnikiem odbędzie się w czwartek, 19 lutego o godz. 19.00 w Dworek - New Restaurant przy ul. Żywieckiej 193 w Bielsku-Białej.

bb