Wycięli zdrowy okaz!
Na początku lutego z posesji przy ul. Batorego wycięto zdrowy okaz cisu. Mieszkańcy pobliskiego bloku nie kryją oburzenia. Interpelację w sprawie polityki środowiskowej Ratusza zamierza złożyć jedna z radnych.
Według naszych informacji, o wycinkę drzewa wnioskowała Śródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Bielsku-Białej. W uzasadnieniu podano, że cis znajduje się w pobliżu budynku mieszkalnego, co w znacznym stopniu ogranicza dostęp światła słonecznego do części mieszkań. - Wizja lokalna to potwierdziła i w związku z tym decyzja o usunięciu drzewa została wydana. Wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami - tłumaczy Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza.
Odmienną wersję wydarzeń przedstawiają mieszkańcy bloku przy ul. Batorego, którzy podczas wycinki próbowali interweniować na policji oraz Straży Miejskiej. - Wniosek o wycinkę nie był z nami konsultowany. Wszystko odbyło się na prośbę spadkobierczyni jednego z mieszkań, które nie jest zamieszkanie i stoi puste - tłumaczą lokatorzy. Dlatego mieszkańcy nie potrafią zrozumieć, dlaczego ok. 60-letni zdrowy okaz cisu, będący w Polsce pod częściową ochroną, został decyzją jednego urzędnika przeznaczony do wycięcia
To kolejna w ostatnich miesiącach sprawa, kiedy mieszkańcy informują o niezrozumiałych decyzjach wydziału ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Podczas przyszłotygodniowej sesji Rady Miejskiej interpelację w sprawie polityki środowiskowej Ratusza zamierza złożyć radna Małgorzata Zarębska (Niezależni.BB).
bak
Komentarze 44
Jakoś tera stare dziadki se wspomnąć nie mogą kto to te drzewko wsadził, a problem pozostał na następne pokolenia.reasumując skoro drzewko bez pozwolenia posadzono to nie rozczulajmy się tak zawsze, a raczej tylko wtedy kiedy trzeba.
Cis ma bardzo sprężyste, elastyczne drewno (ta właściwość czyni go najlepszym surowcem np. na wyrób łuków), był krzewem w przeszłości kształtowanym, więc ryzyko wywrócenia, złamania było praktycznie zerowe (w przeciwieństwie np. do kruchych wierzb, topoli itp. itd). Jest bardzo podatny na cięcie i odporny na szkodniki, więc jak komuś strasznie przeszkadzało to można go było przyciąć. Jakiś URZĘDAS (nie obrażajmy normalnych urzędników) przegiął pałę i n ie chodzi tu wcale o to drzewo ale o całokształt działań w tej części Żywieckiego Przedmieścia. Mam nadzieję, że ktoś w końcu wytłumaczy wycinkę zdrowych drzew w Parku Włókniarzy, sypanie solą alejek, ten chlew naprzeciwko Apeny, niszczenie trawników przez MZD i ogólny syf. A jako symbol niech posłuży pomnik przyrody przy Reymonta, który przeżył dwie wojny światowe i zabory a dopiero jak państwo z wydziału ochrony środowiska tak o niego zadbali, że zaczął gnić (został obsypany ziemią) pare lat temu. No sory ten cis po prostu przelał czarę goryczy, że to tak ujmę i naprawdę chwała Radnemu, który się tym zajął
Ochrona środowiska nie polega na tym aby zakazywać ... ale na racjonalnej gospodarce.
Przychodzi mi na myśl wydarzenie opisywane na tych stronach. Kiedyś samochód dostawczy na ul. Broniewskiego zaczepił zabudową o pochylone drzewo... Oczywiście kierowca został ukarany mandatem że zahaczył o nie, .... Ale wyciąć go... nie wolno było.
Dlaczego wszyscy oburzeni tym faktem... wycięcia 1 drzewa pod blokiem, nie reagowali kiedy nad Białą w Parku Mickiewicza wycinano drzewa które nikomu nie przeszkadzały?
@Londyn.... nie wiem jak jest we Finladii, ale wiem jak powinno być w Polsce.
i co ... cisza, zawsze argument - prosili o to mieszkańcy a my tylko...
proszę spojrzeć np. na Finlandię, tak wycięcie drzewa wprost jest niemożliwe
a u nas...

Klauzula informacyjna ›