W sierpniu ub. roku władze krajowe SLD rozwiązały miejskie struktury tej partii w Bielsku-Białej, na czele których stał Jerzy Balon. Dotychczasowego lidera bielskiej lewicy zastąpił młodszy o kilkanaście lat Przemysław Koperski. Ale ostatnie wybory samorządowe nie wypadły pomyślnie dla sojuszu w regionie. Dlatego odsunięta opcja polityczna usilnie próbuje powrócić do władzy.

Jerzy Balon od początku nie mógł pogodzić się z decyzją Rady Krajowej SLD, która na trzy miesiące przed wyborami samorządowymi odwołała go z funkcji przewodniczącego bielskich struktur partii. Oficjalną przyczyną dymisji był niezadowalający stan przygotowań do wyborów. W następstwie tych decyzji 57-letni Balon publicznie zadeklarował, że nie poprze swojego partyjnego adwersarza w kampanii prezydenckiej.

Próbował wykorzystać szansę

Wobec słabego wyniku SLD w wyborach do Rady Miejskiej Bielska-Białej, odrzucony przez partię polityk jeszcze w grudniu ub. roku próbował doprowadzić do reaktywowania rozwiązanych struktur sojuszu w mieście. Projekt ten nie spotkał się jednak z poparciem lokalnych działaczy partyjnych. W tej sytuacji zgodnie z uchwałą rady wojewódzkiej SLD szefem okręgu pozostaje pełniący funkcję przewodniczącego rady powiatu Przemysław Koperski.

Według naszych informacji, Balonowi w organizacji nowego zarządu partii w mieście miał pomóc jeden z lokalnych polityków posiadający doświadczenie parlamentarne, który w zamian otrzymałby pierwsze miejsce na liście sojuszu w jesiennych wyborach parlamentarnych oraz zostałby przewodniczącym rady powiatu. Taki układ zaproponował mu jeden z wpływowych członków władz krajowych SLD. Ostatecznie jednak do finalizacji rozmów w tej sprawie nie doszło.

Zadecyduje sąd koleżeński

O politycznej przyszłości Jerzego Balona decydować ma w przyszłym tygodniu wojewódzki sąd partyjny SLD w Katowicach. Wniosek o wykluczenie polityka ze struktur sojuszu złożył sekretarz śląskiej rady wojewódzkiej jeszcze w trakcie zeszłorocznej kampanii. Wniosek uzasadniany był działaniem Balona na szkodę partii w trakcie wyborów samorządowych. Przypomnijmy, że w styczniu br. za krytykę władz partyjnych zawieszony w prawach członka został już Grzegorz Napieralski.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Jerzego Balona, ale były bielski radny nie znalazł dla nas czasu. Ostrożny w wypowiedziach jest Przemysław Koperski. - To sprawa wewnątrzpartyjna - ucina krótko były kandydat w wyborach na prezydenta Bielska-Białej, który dodaje, że tego typu sytuacje z pewnością nie pomagają w naprawie nadszarpniętego w ostatnich latach wizerunku lewicy na Podbeskidziu.

Bartłomiej Kawalec