Kurs jazdy na kogucie
Bielska komenda należy do tych jednostek powiatowych policji w województwie śląskim, które w ub. roku przodowały w statystyce radiowozów uszkodzonych podczas służby. Przyczyną kolizji bywa zderzenie z sarną przebiegającą przez drogę, ale w kilkunastu przypadkach stwierdzono winę policjantów. Sprawcy kierowani są na dodatkowy kurs jazdy „na kogucie”.
Przełożeni z komendy wojewódzkiej w Katowicach są zaniepokojeni liczbą pojazdów służbowych rozbijanych przez bielskich policjantów. Co prawda w ub. roku kolizji z udziałem radiowozów było mniej niż rok wcześniej, ale jak poinformowano podczas niedawnej narady w KMP w Bielsku-Białej, nadal takich przypadków jest zbyt wiele. Według statystyk, w roku 2014 na służbie uszkodzonych zostało 59 pojazdów (na nieco ponad 80 aut, którymi dysponuje bielska komenda powiatowa).
Tam wióry lecą
Jak powiedziała nam rzeczniczka KMP w Bielsku-Białej nadkomisarz Elwira Jurasz, każdy przypadek kolizji z udziałem policyjnego radiowozu jest szczegółowo wyjaśniany. Bielscy policjanci podejmują okołu stu interwencji dziennie, a wiadomo, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Z dochodzeń wynika, że sprawcami ponad połowy uszkodzeń nie byli policjanci (31 przypadków). Doszło do nich m.in. na ulicy przez nieostrożność innego uczestnika ruchu drogowego, ale także na skutek zwyczajnej złośliwości, kiedy zatrzymany awanturuje się w radiowozie lub gdy funkcjonariusze opuszczą pojazd, a w tym czasie ktoś zarysuje karoserię gwoździem.
Do 12 uszkodzeń doszło w wyniku zdarzeń losowych, np. zderzenia z sarną przebiegającą drogę w godzinach nocnych czy uderzenia kamienia, na który najechało policyjne auto. Ale wewnętrzne dochodzenia wykazały, że w przypadku 16 kolizji winę ponoszą policjanci, którzy popełnili błąd m.in. podczas pościgu za przestępcą - z włączoną sygnalizacją świetlną i dźwiękową. Uszkodzone pojazdy po remoncie wracają do służby. Nie odnotowano przypadku, aby radiowóz nie nadawał się do użytku i trzeba go było „skasować”.
Dodatkowe szkolenia
Każdy policjant zanim otrzyma uprawnienia do kierowania pojazdami służbowymi musi zaliczyć odpowiednie szkolenie składające się m.in. z jazdy „na kogucie”. Oprócz tych zajęć, mundurowi, którzy byli sprawcami kolizji, są kierowani na dodatkowy kurs wewnętrzny, organizowany przez wydział ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.
Jak zapewniła nas policja, każdy funkcjonariusz kierujący radiowozem jest dodatkowo ubezpieczony z tytułu odpowiedzialności cywilnej. Jeśli więc dojdzie do uszkodzenia pojazdu z jego winy, koszty naprawy pojazdu są pokrywane z osobistej polisy. W ub. roku bielska policja otrzymała trzy nowe radiowozy, a na początku 2015 - dwa kolejne, które zakupiono dzięki dofinansowaniu przez samorządy gminne z powiatu bielskiego.
Robert Kowal
