Strzał ostrzegawczy podczas zatrzymania
Przed miesiącem zadzwonił do sądu informując, że w budynku jest bomba, która za moment wybuchnie. Na miejsce skierowano patrole policyjne i pirotechnika. Ewakuowano personel i interesantów. Bomby nie znaleziono. Wczoraj policja dotarła do sprawcy.
W trakcie poszukiwania sprawcy fałszywego alarmu bombowego policjanci ustalili, że związek z tym zdarzeniem może mieć 57-letni mieszkaniec Jaworza. Wczoraj wieczorem mężczyzna został zatrzymany. Był kompletnie zaskoczony. Nie spodziewał się, że śledczy kiedykolwiek trafią na jego trop. Chcąc uniknąć zatrzymania, zaatakował policjantów. Kryminalni oddali strzał ostrzegawczy. Obezwładnili napastnika i zakuli go w kajdanki. Trafił do policyjnego aresztu.
Zatrzymany usłyszy dziś zarzuty. Za wywołanie fałszywego alarmu i napaść na stróżów prawa grozi mu do ośmiu lat więzienia. - Dysponujemy coraz lepszymi metodami wykrywania sprawców przestępstw. Również ustalenie autorów fałszywych alarmów bombowych jest tylko kwestią czasu - podkreśla nadkomisarz Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej. Oprócz odpowiedzialności karnej, podejrzani o takie przestępstwa mogą zostać obciążeni kosztami akcji wszystkich służb ratunkowych, które sięgają wielu tysięcy złotych.
bb

Klauzula informacyjna ›