Ścigają narciarzy po kielichu
W czasie ferii zimowych na beskidzkich stokach codziennie dyżurują policyjne patrole narciarskie. Funkcjonariusze z uprawnieniami instruktorów narciarstwa będą podejmować interwencje m.in. wobec narciarzy pod wpływem alkoholu oraz pomagać ratownikom GOPR.
W województwie śląskim służbę na nartach pełni 42 policjantów z oddziałów prewencji w Katowicach i Bielsku-Białej oraz pododdziału antyterrorystycznego. Zadaniem patroli narciarskich jest zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego na stokach i terenach przyległych. W czasie ferii zimowych, które dla wszystkich województw potrwają łącznie sześć tygodni, policjanci pełnią służbę codziennie w Szczyrku, Korbielowie, Wiśle, Ustroniu i Międzybrodziu Żywieckim.
Służba na stokach jest ukierunkowana głównie na profilaktykę, działania prewencyjne i współpracę z innymi podmiotami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Przykładem takich działań był udział policjantów w akcji "Bezpieczne narty z instruktorem PZN", która odbyła się w minioną niedzielę na stokach Wisły i Korbielowa. Policjanci w patrolu zmotoryzowanym zabezpieczają też drogi dojazdowe i parkingi przy stacjach narciarskich.
bb
Foto: KWP w Katowicach
Komentarze 22
Mieszkam przy wyciągach i jeszcze nie słyszałam aby złapali złodzieja lub jeżdżących na skuterach po trasach narciarskich, co nie jest trudne bo skuter pozostawia ślad i wiadomo z pod którego hotelu wyjeżdża.
Myślę zupełnie poważnie, ze politycy w tym kraju, to nieudacznicy i cwaniaki, a to, że tak to się jeszcze toczy, to wynika z siły rozpędu i ciężkiej pracy porządnych Polaków. zawsze mieliśmy pecha do władzy.
Każdy powinien być przygotowany na sprawdzenie zawartości metanu śmierdzącego w wypuszczanym powietrzu. Nie tylko na stokach... ale na przystankach autobusowych i wewnątrz też. W środku będzie łatwiej.... będą naoczni (nanosowi) świadkowie
narciarskim w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego.
Więc dopiero kiedy jesteś nawalony jak bela i nie możesz ustać, to dopiero wtedy nie możesz jeździć.
Mam 28 lat a jeżdżę od 5 roku życia, w Polsce, Słowacji, Włoszech, Austrii, Szwajcarii, Niemczech, Francji, i nigdy nie widziałem takiego stanu. W innych krajach jest Policja ale obok stoku i pilnują porządku. Ale jakoś nie widzę Policjanta podczas interwencja w butach narciarskich
Niech sobie jeszcze koguty na kaski założą-_-
Moim zdaniem bezsensu bo sami sobie odpowiedzcie co Policjant na stoku może zrobić. Zatrzymać nas nie może, z alkomatami jeździć nie będą, a nawet jeśli to podajcie mi jeden punkt w ustawie gdzie pisze ze nie można jeździć pod wpływem.
Chcą żeby sprawdzać stan trzeźwości to niech przy wyjazdach stoją z alkomatem.
Jak będzie jakaś awantura to wtedy jedynie mogą zareagować, ale jak już są jakieś awantury to w kolejkach najczęściej...
Podsumowując, jeżdżą sobie na stokach za free, nic nie wnosząc, tylko zajmują miejsca na orczyku.

Klauzula informacyjna ›