Dobre wieści z urzędu pracy
Według oficjalnych statystyk, w ub. roku spadł poziom bezrobocia w Bielsku-Białej i powiecie bielskim. Obecnie w mieście wynosi ponad 5 proc., a w powiecie prawie 9 proc. To mniej niż średnia statystyczna w województwie śląskim i w całej Polsce. Wśród bezrobotnych przeważają osoby w przedziale wiekowym od 25 do 44 lat z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub niższym.
- W ciągu ubiegłego roku liczba osób bezrobotnych w naszym mieście i powiecie systematycznie malała - informuje Leszek Stokłosa, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku-Białej. - Uruchomiliśmy różnego rodzaju zadania w ramach aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu w oparciu o środki finansowe z Unii Europejskiej i z funduszu pracy. Tylko w końcu roku nieznacznie zwiększyła się liczba osób bezrobotnych. - W tym okresie jest mniej ofert pracy - tłumaczy dyrektor.
Przeważają kobiety
Aktualnie bezrobocie w mieście utrzymuje się na poziomie ponad 5 proc., a w powiecie bielskim wynosi prawie 9 proc. - To dobry poziom. Wskaźnik bezrobocia w województwie śląskim to ponad 9 proc., a w skali kraju 11 proc. - zauważa nasz rozmówca. Jak wynika ze statystyk Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku-Białej, największą grupę bezrobotnych stanowią osoby w przedziale wiekowym od 25 do 44 lat z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub niższym. Przeważają kobiety.
W jaki sposób urząd pracy pomaga bezrobotnym? - Naszym celem jest przede wszystkim pośrednictwo między szukającymi zatrudnienia a firmami, obsada wolnych miejsc pracy - mówi Leszek Stokłosa. Oferty dobierane są zgodnie z wykształceniem bezrobotnych. Przykładowo, w grudniu ub. r. osoby z wyższym wykształceniem mogły znaleźć zatrudnienie na stanowiskach: specjalista ds. sprzedaży, pracownik administracyjny, programista czy inżynier instalacji sanitarnych lub elektrycznych.
Konsultant z maturą
Bezrobotnym mającym średnie wykształcenie oferowano posady doradcy techniczno-handlowego, konsultanta telefonicznego czy pracownika serwisu komputerowego. Osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym mogły skorzystać z propozycji pracy na stanowisku: operator wózka widłowego, kierowca, tokarz czy frezer. Pomoc uzyskali też bezrobotni z wykształceniem podstawowym, którzy znaleźli zatrudnienie jako monterzy wiązek elektrycznych, pracownicy gospodarczy, hali produkcyjnej lub magazynu.
- Kolejną ważną kwestią jest poradnictwo zawodowe - nasi pracownicy udzielają porad zarówno pracodawcom, jak i bezrobotnym - tłumaczy dyrektor PUP. - Zajmujemy się także tzw. aktywnymi formami przeciwdziałania bezrobociu. W ubiegłym roku z takiej pomocy skorzystało ponad 1700 osób. Kierujemy na staże, szkolenia, prace publiczne czy społeczne, umożliwiamy rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej.
Liczy się staż pracy
Około 15 proc. ogólnej liczby bezrobotnych zarejestrowanych w PUP w Bielsku-Białej pobiera zasiłek. - Warunkiem otrzymania tej pomocy finansowej jest przepracowanie 365 dni w okresie 18 miesięcy poprzedzających bezpośrednio dzień rejestracji, w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy na umowę o pracę lub umowę zlecenie, przy czym miesięczne wynagrodzenie przez okres niepełnego wymiaru lub umowy zlecenia musi być równe co najmniej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę - tłumaczy Iwona Dyniewicz z działu ewidencji i świadczeń bezrobotnych PUP w Bielsku-Białej.
Z takiego zasiłku mogą skorzystać też osoby, które przez 365 dni w tym okresie były uprawnione do pobierania renty z tytułu niezdolności do pracy. Wysokość otrzymywanej kwoty zależy od stażu pracy osoby bezrobotnej. Osobie posiadającej pięcioletni staż przysługuje zasiłek w wysokości ponad 830 zł. Po trzech miesiącach kwota ulega obniżeniu o około 180 zł. Osoba posiadająca ponad 20-letni staż pracy otrzymuje ponad 990 zł, po trzech miesiącach kwota ulega obniżeniu o około 210 zł. Za staż pracy poniżej pięciu lat bezrobotny dostanie ponad 660 zł, a po trzech miesiącach około 140 zł mniej.
Elektronika pomaga
Wielu bezrobotnych narzeka na długie oczekiwanie w kolejce podczas rejestracji. - Już kilka lat temu wprowadziliśmy system kolejkowy. Każdy może pobrać numer z dyspensera i czekać na swoją kolej. Dzięki temu procedury odbywają się sprawniej. Poza tym obowiązuje elektroniczna rejestracja, więc nie ma konieczności oczekiwania w urzędzie. Dana osoba zgłasza się na wyznaczoną godzinę - podkreśla Leszek Stokłosa.
Pani Anna, 24-letnia bielszczanka od pięciu miesięcy szuka zatrudnienia. - Na rejestrację w urzędzie pracy czekałam prawie sześć godzin - mówi. - Myślę, że urząd powinien szerzej informować o możliwości elektronicznej rejestracji. Mało osób o niej wie, a jest to duże ułatwienie - zaznacza. Nasza rozmówczyni odbyła już staż, później kierowana była na szkolenia. Do tej pory jednak nie ma stałej pracy.
Anna Bodzek
Foto: PUP w Bielsku-Białej
Komentarze 43
masz dla mnie jakąś pracę? mogę robić na AutoCad projekty i dokumentacje elektryczną
@ xman - Myślę, że nie tylko flustracja jest w twoich słowach "(...)Starsze pokolenie zgotowało taką niedole młodym bo sie bili o prace za marne grosze.Zero godnosci i honoru i tak nauczyli pracodawcow". Nie dziwię się, że tak to odbierasz.
@jaar - Nawet jeśli zarabiasz te 6tys. to nie jest to jeszcze jakieś mistrzostwo świata. Bardzo upraszczasz rzeczywistość takimi wpisami jak te poniżej. I nie mów, że wszystko jest o.k., bo takie nie jest. Dobrze, to będzie wtedy, jak wszyscy albo zdecydowana większość spośród tych chętnych do pracy będzie miała możliwość godnie zarobić w naszym kraju. Ludzie obok ciebie też są ważni i zasługują na to.
W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem.
Karwasz wasza barabasza!

Klauzula informacyjna ›