Mieszkańcy osiedla Polskich Skrzydeł nie kryją oburzenia. Urząd Miejski w Bielsku-Białej bez konsultacji z nimi podjął decyzję o lokalizacji punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Wkrótce mieszkańcy mają się spotkać z przedstawicielami Rady Miejskiej.

Drugi w mieście punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych ma stanąć przy skrzyżowaniu ul. Skrzydlewskiego i Trzech Diamentów. Pismo w tej sprawie w ostatnim czasie trafiło do Spółdzielni Mieszkaniowej "Strzecha", która o pomyśle zawiadomiła Radę Osiedla i mieszkańców. - Wszystko zrobiono za naszymi plecami - przekonują mieszkańcy os. Polskich Skrzydeł.

Pod koniec tygodnia ma dojść do spotkania władz spółdzielni mieszkaniowej z przedstawicielami Rady Osiedla i mieszkańcami pobliskich bloków. Chęć uczestniczenia w rozmowach wyraziło również kilku radnych opozycji. - Chcemy rozmów i konsultacji społecznych w tej sprawie. Lokalizacja składowiska odpadów w otoczeniu bloków to pomysł chybiony. Składowane mają tam być zużyte sprzęty, odpady niebezpieczne czy kompostowane, które z pewnością nie będą wywożone codziennie, co zwiększa ryzyko uciążliwego smrodu - mówi Grzegorz Malchar.

 - Oczekujemy od władz miasta wskazania alternatywnego miejsca na terenie osiedla do utworzenia PSZOK. Zapewniam, że takich terenów nie brakuje - dodaje nasz rozmówca. Niewykluczone, że wkrótce mieszkańcy osiedla zaczną zbierać podpisy pod petycję w tej sprawie.

bak