Sieć Obywatelska Watchdog Polska działająca na rzecz jawności życia publicznego w Polsce zainteresowała się tematem tajnych miejskich stypendiów sportowych w Bielsku-Białej. Stowarzyszenie walczy o powszechny dostęp do informacji publicznej.

Jednym ze sztandarowych projektów stowarzyszenia jest pozarządowe centrum dostępu do informacji publicznej. Organizacja uważa, że do realizacji idei dobrego rządzenia potrzebna jest aktywna postawa obywateli odpowiedzialnych za sprawy publiczne i świadomych swoich praw oraz obowiązków, a także odpowiedzialna władza realizująca zasadę przejrzystości i partycypacji.

Władza powinna działać przejrzyście

Jak czytamy na stronie internetowej sieci obywatelskiej Watchdog Polska, stowarzyszenie to rozumie zasadę przejrzystości jako zapewnienie realizacji prawa do informacji, a w szczególności powszechnego dostępu do informacji o działalności podmiotów publicznych wydatkujących mienie publiczne. Informacja powinna być podawana niezwłocznie, w sposób pełny, zrozumiały, z własnej inicjatywy, jak i na żądanie.

Jeden z prawników stowarzyszenia z zaciekawieniem przeczytał nasz artykuł Tajna lista stypendystów miejskich, w którym opisaliśmy, jak realizowana jest uchwała Rady Miejskiej Bielska-Białej z 26 sierpnia 2014 roku w sprawie stypendiów sportowych. Zgodnie z uchwałą, pieniądze z kasy miasta przyznawane są zawodnikom za osiągnięcie znaczących wyników sportowych, ale lista tegorocznych beneficjentów została przed nami utajniona.

 - Sprawa interesująca i będziemy się jej bacznie przyglądać - zapowiada Krzysztof Izdebski. Zdaniem prawnika z Watchdog Polska, prawo obywateli do wiedzy o sposobach wydatkowania środków publicznych jest dużo ważniejsze niż prawo do ochrony danych osób korzystających z tych środków.

Odpowiedź jest nieprecyzyjna?

Ekspert pozarządowego centrum dostępu do informacji publicznej uważa, że odpowiedź wydziału kultury fizycznej i turystyki Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej na złożony 8 grudnia 2014 roku przez autora artykułu wniosek o dostęp do informacji publicznej jest bardzo nieprecyzyjna. - Zaskakujący pozostaje również fakt zasłaniania się ustawą o ochronie danych osobowych w przypadku, gdy kilka miesięcy wcześniej takie informacje zostały podane - słyszymy.

Kolejnym krokiem w zabiegach o ujawnienie listy sportowców, którzy otrzymują publiczne pieniądze może być odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bielsku-Białej. Jest to organ administracji publicznej wyższego stopnia w indywidualnych sprawach z zakresu administracji. Skargę do SKO składa się za pośrednictwem urzędu, który jest stroną w sprawie.

Bartłomiej Kawalec