Trochę więcej kultury
W rezultacie listopadowych wyborów samorządowych doszło do jakościowych zmian w Radzie Miejskiej Bielska-Białej, w tym do odmłodzenia jej składu osobowego. Największym klubem radnych dysponuje opozycyjne PiS, z którego wywodzą się przewodniczący trzech komisji stałych rady. Nowy szef komisji edukacji i kultury, radny Grzegorz Puda obiecuje inne spojrzenie z Ratusza na problemy kultury.
W wyborach do Rady Miejskiej Grzegorz Puda (lat 32) otrzymał największe poparcie bielszczan. Polityk PiS, który w poprzedniej kadencji wyróżniał się m.in. dużą liczbą krytycznych interpelacji w sprawie inwestycji na stoku Dębowca, w obecnej kadencji został wybrany przewodniczącym komisji edukacji i kultury. Na tym stanowisku zastąpił 71-letniego Jana Dzidę reprezentującego KWW Jacka Krywulta, a więc ugrupowanie współrządzące.
Współpraca z niezależnymi organizatorami
Nowy przewodniczący ubolewa, że w przeszłości komisja poświęcała znacznie więcej czasu problemom edukacji kosztem kultury. Teraz ma być więcej kultury, czyli równowaga. W radzie, w tym w jego komisji, jest obecnie dużo więcej osób młodszych. To połączenie doświadczenia z nowym spojrzeniem na sprawy publiczne powinno zaowocować także odświeżeniem polityki kulturalnej władz miasta.
W projekcie budżetu na rok 2015 na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego przeznaczono ponad 24,8 mln zł. Chodzi o to, aby lepiej wykorzystać przydzielone środki w instytucjach podległych Ratuszowi oraz wspierać inicjatywy poszerzające ofertę kulturalną, do której mają dostęp mieszkańcy Bielska-Białej. Grzegorz Puda żałuje, że z zespołu Teatru Polskiego odszedł Kuba Abrahamowicz, ale popiera jego pomysł powołania prywatnej sceny komediowej.
Miasto powinno współpracować z niezależnymi organizatorami imprez o charakterze komercyjnym. Czasem wystarczy pomoc w promowaniu oryginalnych przedsięwzięć (w tym koncertów) w wydawnictwach samorządowych. Natomiast pieniądze budżetowe należy wydawać z dużą starannością.
Repertuar można uzupełnić
- W minionej kadencji potrafiliśmy się dogadywać z urzędnikami miejskimi w kluczowych sprawach - podkreśla radny Puda. - Mam nadzieję, że to się teraz nie zmieni, choć jako komisja będziemy ostrożniejsi w udzielaniu dotacji publicznych różnym podmiotom występującym o pomoc finansową. Np. piknik lotniczy nie jest inicjatywą typu kulturalnego i powinien być dotowany z budżetu sportu.
Przypomnijmy, że w konkursie „Kultura, sztuka, ochrona dóbr kultury i dziedzictwa narodowego” dotację z kasy miejskiej uzyskały w tym roku nie tylko piknik lotniczy organizowany przez Aeroklub Bielsko-Bialski, ale także…wystawa rybek akwariowych. W br. na granty z dziedziny kultury Ratusz przeznaczył w sumie 360 tys. zł, ale pieniędzy zabrakło m.in. na festiwal im. Marii Koterbskiej. - Decydował system punktowy oparty na programie komputerowym. Wniosek zebrał zbyt małą ilość punktów - tłumaczył nam w lutym br. naczelnik wydziału kultury i sztuki UM Jerzy Pieszka.
Komisja kultury i edukacji Rady Miejskiej więcej czasu poświęci także sprawom repertuarowym. Jedno z jej posiedzeń odbędzie się nawet w Bielskim Centrum Kultury. - Nigdy nie będzie tak, aby wszyscy byli zadowoleni z doboru artystów zapraszanych na koncerty do Bielska-Białej. Jeżeli wpłyną skargi od mieszkańców, to zawsze można wystąpić o uzupełnienie repertuaru miejskich placówek kulturalnych - przekonuje Grzegorz Puda.
Robert Kowal
