Bielszczanie pomagają bezbronnym - foto
W Bielsku-Białej odbyła się wczoraj trzecia edycja akcji pomocowej na rzecz Miejskiego Schroniska Dla Zwierząt. Bielszczanie byli hojni. Zebrano m.in. kilkaset kilogramów suchej karmy oraz ponad sto koców, kołder i ręczników.
Dzięki pracy wolontariuszy oraz hojności wielu ludzi dobrej woli podczas 3. Akcji Reksio zebrano ponad 300 kg karmy suchej, ponad 40 kg karmy mokrej oraz koce, kołdry, ręczniki, smycze, obroże, szczotki. Wśród darów była nawet wielka buda dla psa.
Zbiórkę na rzecz bezdomnych zwierząt po raz pierwszy zorganizował też klub MMA Veto Team oraz zespół muzyczny I Was Born Twice, którym udało się dostarczyć do schroniska ponad 300 kg karmy oraz koce. - MMA to brutalny sport, ale gdy nie okaleczamy się w klatce, pomagamy tym, którzy nie umieją się bronić sami - mówią organizatorzy zbiórki.
Foto: Piotr Bieniecki
Galeria:
Komentarze 13
Napisz jaka grupa i po co ma się lansować na takiej akcji!!! Oczywiście źiać nienawiścią i torpedować każdą społeczną inicjatywę potrafi każdy glupek. Tak dla twojej informacji psy adpoptowane ze schroniska są zwolnione z podatku, więc jeżeli od 10 lat płacisz podatek za psa ze schroniska to gratuluję (prawdopodobnie nie masz psa bo byś to wiedział).
Nie kazdy ma warunki przygarnac psa. To ogromna odpowidzialnosc o ktorej sam powinienes wiedziec, skoro zaadoptowales psa. Tym bardziej nie rozumiem twojej postawy. Przy takich akcjach, kazda malutka puszka karmy sie liczy. Wierz mi, ze jest wielu ludzi, ktorzy najchetniej zabraliby ze schronisk wszystkie psy, ale to niestety nie mozliwe. Tak wiec robia co moga. I chwala im za to, bo duza wiekszosc spoleczestwa m to gleboko gdzies i nie patrzy dalej niz czubek wlasnego nosa.
Jak napisałem wcześniej, płacę podatek za pieska 50zł rocznie, który przez ten czas - 10 lat , byłby na garnuszku schroniska. I nie mam z tego tytułu - że odciążyłem schronisko - żadnej ulgi... nawet w płaceniu tego głupiego podatku. Mało tego .. wszystkie wizyty i zabiegi u lekarza weterynarii są płatne 100%... a wcale nie są tanie.
Artykuł "Głodówka w miejskim schronisku" warto przeczytać.
Nie piszcie proszę o tym że wolontariat coś zmienia w losie tych zwierząt- to jest mydlenie oczu - bo naprawdę zajmując się wszystkimi - nie robi się nic. Co z tego że raz w tygodniu wyprowadzi wolontariusz pieska na spacer... kiedy ten pies czeka na niego cały tydzień aż przyjdzie. Taki pies ma mentalność małego dziecka... kiedy jest zostawiony sam... tęskni za opiekunem. Ale to jest wygodnie dla mnie... pokażę że obchodzi mnie ich los... ale od czasu do czasu. Nie codziennie. Przecież jestem wolontariuszem...
@machiavelli.... nie klei się Tobie budżet domowy? Najlepsze wyjście z problemów to kartka papieru, ołówek i liczydło. Jak nie masz kalkulatora, to nie kupuj... zaoszczędzisz 5 zł. Liczydło można zrobić z byle czego... za darmo. Suma wpływów musi być większa niż wydatki. Proste jak drut.
Niech mi ktoś odpowie na pytanie... Gdzie idą opłaty (podatek) za "posiadanie psa" w wysokości 50zł rocznie. Wydaje mi się że ta opłata powinna być przekazana dla schroniska na utrzymanie zwierząt. Średnio co 4 rodzina w BB ma w domu pieska. Jeżeli jest nas 120 tys przy układzie 1 rodzina 3 osoby to mamy 40 tys gospodarstw domowych gdzie jest 10tys płacących podatki za psa. Daje to 500tys zł rocznie dodatkowych pieniędzy w kasie miejskiej. Miesięcznie to jest około 40 tys zł. Mały budżet dla schroniska i piesków? Zbierajcie dalej....
A nawet jak ten budżet będzie o połowę mniejszy to i tak jest sporo.





Klauzula informacyjna ›