Zwycięzcy i przegrani tych wyborów
Listopadowe wybory do Rady Miejskiej były prawdziwym testem popularności lokalnych polityków i działaczy społecznych. Osoby z największym autorytetem wśród wyborców otrzymały grubo ponad tysiąc głosów. Byli też tacy, którzy zgromadzili zaledwie 2-3 głosy.
Po wyborach do Rady Miejskiej największą satysfakcję może mieć Grzegorz Puda (PiS), który zdobył 1792 głosy. Nieco mniej wyborców głosowało na jego kolegów partyjnych (w kolejności według liczby głosów): Przemysława Drabka, Romana Matyję, Konrada Łosia i Karola Markowskiego. Po ponad tysiąc głosów, ale mniej od kandydatów PiS, otrzymali politycy PO: Jarosław Klimaszewski i Krzysztof Jazowy.
W rezultacie obowiązującego w Bielsku-Białej systemu wyborczego (powiat grodzki) mandaty uzyskały osoby ze stosunkowo niedużą liczbę głosów (np. Grażyna Nalepa - 345, Bronisław Szafarczyk - 369, Katarzyna Balicka - 465), a przegrali mający znacznie większe poparcie były prezydent Bielska-Białej Bogdan Traczyk (668), Andrzej Gacek (834) czy Bogumił Kanik (663). Odpowiedniej liczby głosów nie zdobyli też radni poprzedniej kadencji Marek Krywult (251) oraz Szczepan Wojtasik (367) i Ryszard Batycki (461). Dwaj ostatni ostatecznie dostali się do rady dzięki wygaśnięciu mandatów Henryka Juszczyka (818) i Jacka Krywulta (599).
Najmniejsze poparcie bielszczan w tych wyborach zdobył Twój Ruch. Niektórzy kandydaci tego ugrupowania na radnych zdołali uzyskać zaledwie 2-3 głosy.
bb
Komentarze 10
A dlaczego Mieszkańcy nie głosują ? - odpowiedź jest bardzo prosta . Bo Kandydaci których ludzie chcą widzieć u władzy z głosami 450-700 pozostają w domach , a do władzy wchodzi "układ" z 300 zdobytymi głosami . Wstydził bym się na miejscu „ skoczków „ którzy weszli na miejsce "wygaśniętych" mandatów , a którym mieszkańcy w I turze pokazali czerwoną kartkę . A już totalnym skandalem jest – wypromowanie tej " czerwonej kartki" na funkcję Wiceprzewodniczącego Rady Miasta. No ale cóż – pieniądz i „układ „ nie śmierdzi . A poddani -zaś tak samo wybiorą za 4 lata.
Mimo ,że ktoś bijąc się dzisiaj w pierś będzie się zaklinał ,że to jego ostatnia kadencja . Hehehe
Nie powinno być też tak, że ci którzy dostali mniej głosów zasiądą w ratuszu ...
Utrzymują się przy władzy tylko i wyłącznie z powodu swojego chamstwa,
Tylko tak byłoby w innym systemie wyborczym. Wielu wyborców naszych nie rozumie, że głosuje się faktycznie na listę – krzyżyk tylko pomaga kandydatowi być „wyżej” na własnej liście, nie wśród ogółu kandydatów.
@to ja
Jaką szansę? Przecież krywultowcy mają mandatów nadal tyle samo.

Klauzula informacyjna ›