Płatna strefa nielegalna?
Bielski Ratusz czeka na pisemne uzasadnienie orzeczenia wydanego kilka dni temu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Sąd orzekł, że funkcjonujące w obecnym kształcie prawnym płatne strefy parkingowe w Bielsku-Białej powstały z naruszeniem prawa i są nielegalne. Jeśli orzeczenie uprawomocni się, miasto będzie musiało zwrócić pobrane pieniądze.
- Dopiero kiedy otrzymamy pisemne uzasadnienie orzeczenia, będziemy mogli zarówno skomentować całą sprawę, jak i podjąć decyzję o tym, czy zaskarżymy decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego - tłumaczy Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego.
Problem za 6 zł
Wspomniane orzeczenie WSA nie jest na razie prawomocne. Ratusz musi więc podjąć decyzję w najbliższych dniach. Przypomnijmy, sprawę zainicjował mieszkaniec Katowic, który będąc w Bielsku-Białej zapłacił za parking 6 zł. Po powrocie do domu przeanalizował regulamin płatnych stref parkowania w naszym mieście i doszedł do wniosku, że strefa ustanowiona została z naruszeniem przepisów. Zażądał od Ratusza zwrotu 6 zł, a kiedy spotkał się z odmową, postanowił wnieść skargę do WSA.
Kilka dni temu gliwicki sąd uznał nieważność stref płatnego parkowania w Bielsku-Białej i jego cennik, ponieważ ustanowione zostały zarządzeniem Prezydenta Miasta. Tymczasem zdaniem sądu, jedynym organem do tego uprawnionym jest Rada Gminy. Jeśli orzeczenie uprawomocni się, parkować w Bielsku-Białej będzie można za darmo, a Ratusz będzie zmuszony zwrócić kierowcom pobrane w przeszłości opłaty.
Od początku kontrowersje
Strefy płatnego parkowania od początku ich istnienia budzą sporo kontrowersji. Wystarczy przypomnieć ostatni protest rodziców, którzy odwożąc dzieci do przedszkola w centrum miasta, zmuszeni byli do opłaty za czas, kiedy odprowadzali bądź odbierali dzieci z placówki, gdyż publiczne przedszkole nie dysponuje żadnym miejscem postojowym (pisaliśmy o tym w artykule Postój droższy od przedszkola).
Rodzice przedszkolaków dopięli swego. Ich argumenty uznał za słuszne prezydent miasta i zgodził się na darmowy parking przez pierwsze dziesięć minut celem odprowadzania i zabierania dzieci z przedszkola. Także wcześniej prezydent miasta jednoosobowo zdecydował, że pierwsze pół godziny postoju przy Ratuszu będzie darmowe dla petentów Urzędu Miejskiego.
Szansa na zmianę
Nie wiadomo, jaki będzie finał sprawy. Można przypuszczać, że aby strefy parkowania mogły na nowo działać, trzeba będzie je powołać uchwałą Rady Miejskiej. Będzie to też okazja do dyskusji i być może radni zdołają tym razem przekonać miejską władzę wykonawczą, aby ustalić bardziej racjonalne zasady opłaty parkingowej.
ko

He,he... Zapomniałem już, że były te karty, lecz fakt: też taką miałem. Gdzieś się może jeszcze poniewiera. I była kaucja. Ktoś to skosił. W skali miasta mogła to być niezła górka kaski.
Kto mi odda kasę?
to tylko przykład że Kasztelan czuję się w Bielsku-Białej jak na swoim folwarku. Ma gdzieś Radę Gminy a prawo ustala on sam :)
Ale ludzie i tak będą twierdzić że jest to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.