W nawiązaniu do naszej wczorajszej publikacji pt. Głodówka w miejskim schronisku, otrzymaliśmy list od kierownika tej placówki, lek. wet. Zdzisława Szwabowicza. Poniżej publikujemy list w całości.

"Niepokojące Państwa informacje zostały błędnie odczytane i nie do końca są prawdziwe. Aby się o tym przekonać zapraszamy do naszego Schroniska, by na własne oczy zobaczyć nasze zwierzęta, które są prawidłowo odżywione. Tak, jak w każdym schronisku, tak i my na co dzień spotykamy się z porzucaniem zwierząt, które są niejednokrotnie w stanie kachektycznym. Zwierzęta te są leczone i poddawane rekonwalescencji w schronisku.

Psy i koty w naszym Schronisku od poniedziałku do piątku dostają posiłek mięsny, który im gotujemy. W soboty zazwyczaj dostają suchą karmę [czasem jest to posiłek gotowany]. A w niedziele w okresie zimowym również suchą karmę. Natomiast w okresie letnim często sucha karma pozostaje w miskach i nie dokładamy dodatkowego jedzenia w niedzielę.

Natomiast wszystkie koty, szczeniaki, psy w trakcie leczenia dostają posiłek codziennie przez cały rok, nie wyłączając niedziel i świąt.

Cała sytuacja może wynikać z wprowadzonych ostatnio zmian mających na celu poprawę bezpieczeństwa osób przebywających na terenie schroniska. Zmiany te są, niestety, związane z ograniczeniami w stosunku do wolontariuszy i stąd niechęć niektórych osób do naszej placówki.

Z poważaniem kierownik schroniska
lek. wet. Zdzisław Szwabowicz".