Grozi nam epidemia?
Czas jesienno-zimowy to okres nasilenia wszawicy. W bielskich aptekach klienci coraz częściej pytają o środki zapobiegające i zwalczające tę chorobę. Wszawica nie jest problemem wyłącznie patologicznych, zaniedbanych rodzin. Zarazić się może każdy z nas.
- Wszawica może występować w miejscach, gdzie przebywa duża grupa dzieci - w szkołach czy przedszkolach - mówi Zdzisława Gruszczyk, kierownik sekcji higieny dzieci i młodzieży Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej. - Nie jest ona jednak zaliczana do grupy chorób zakaźnych. Dlatego inspekcja sanitarna nie prowadzi statystyk dotyczących przypadków wszawicy wśród uczniów i przedszkolaków. Personel medyczny, np. szkolne higienistki, nie ma obowiązku zgłaszania nam tego problemu. Zdarza się jednak, że dyrektorzy placówek oświatowych lub rodzice informują nas o pojawieniu się wszawicy - tłumaczy urzędniczka sanepidu i podkreśla, jak ważna w zwalczaniu choroby jest współpraca dyrektora, pielęgniarki szkolnej oraz rodziców dzieci.
Regularna kontrola
Dyrektor szkoły, w której stwierdzono wszawicę powinien zarządzić przegląd czystości włosów wśród uczniów. - Takie przeglądy powinny odbywać się nie tylko wtedy, kiedy pojawi się problem choroby, ale zawsze, gdy dzieci wracają do szkoły czy przedszkola po dłuższej nieobecności, np. po wakacjach. Warto byłoby powtarzać takie kontrole okresowo, by jak najwcześniej wykryć wszawicę - tłumaczy Zdzisława Gruszczyk.
- Takie systematyczne badania - dwa razy do roku, wykonywano jeszcze parę lat temu. Instytut Matki i Dziecka stwierdził jednak, że jest to niekomfortowa sytuacja dla dzieci, narusza ich godność osobistą i teraz kontrole przeprowadzane są tylko w przypadkach stwierdzenia wszawicy - po zgłoszeniu przez rodziców czy dyrekcję szkoły - mówi pani Urszula, specjalista pielęgniarstwa w środowisku nauczania i wychowania w Bielsku-Białej i zaznacza, że choroba ta jest bardzo wstydliwą sprawą dla rodziców dziecka. - Nie chcą o niej rozmawiać. Nie podejmują działań profilaktycznych, a jeśli już stwierdzą u swojej pociechy wszawicę to często nie przyznają się do tego. Dziecko zaraża wtedy swoich kolegów i koleżanki ze szkoły.
Nasza rozmówczyni podpowiada, jak rozwiązać problem. - Wszawica powinna zostać uznana za chorobę zakaźną. Wtedy sanepid kontrolowałby sytuację. A teraz, jeśli rodzic nie zareaguje, to tak naprawdę nic nie można zrobić.
Dbaj o higienę
Jakie są objawy wszawicy? - Wszy powodują powstanie zmian skórnych. Zwykle są to niewielkie grudki obrzękowe, silnie swędzące szczególnie na linii włosów i za uszami - tłumaczy lek. med. Małgorzata Wichary, kierownik sekcji epidemiologii PSSE. - Odkrywamy je przeważnie, czesząc lub myjąc włosy. Ich jaja (gnidy) łatwo odróżnić od łupieżu - są silnie przyklejone u podstawy włosa - dodaje.
Zakażenie występuje nie tylko poprzez kontakt z włosami chorego, ale także poprzez grzebienie, szczotki, czapki lub pościel. Aby zapobiec wszawicy, powinniśmy dbać o higienę swojej pociechy, często myć włosy, używać własnych przyrządów - grzebieni czy spinek. Rodzice powinni systematycznie kontrolować czystość głowy dziecka, głównie tyłu karku i za uszami. Warto codziennie czesać włosy gęstym grzebieniem i upinać je w sytuacjach bliskiego kontaktu z innymi osobami (treningi sportowe czy zajęcia edukacyjne).
W aptekach w Bielsku-Białej bez problemu kupimy środki zapobiegające i zwalczające wszawicę - płyny i szampony. Zapłacimy za nie średnio od 13 do 35 zł. Jak informują bielscy farmaceuci, obecnie jest bardzo duże zapotrzebowanie na takie środki. - Pamiętajmy, że szampony muszą zastosować wszyscy domownicy, nie tylko dziecko, u którego stwierdzono wszawicę. Zabieg należy powtórzyć po siedmiu dniach. Powinniśmy pamiętać też o wypraniu ubrań i pościeli - radzi Zdzisława Gruszczyk.
Urzędniczka sanepidu nie widzi zagrożenia epidemią. - Świadomość bielszczan na ten temat rośnie, rodzice dbają o czystość dzieci. Przypadki wszawicy będą się zdarzać, tego nie unikniemy, ale zjawisko nie powinno się rozprzestrzenić - uspokaja.
Anna Bodzek
Komentarze 15
A ta Pani koleżanka pożyczyła bluzkę i trzymała ją w szafie ? Ja myślę, że poszła na imprezę itd.
Więcej szkoda pisać.
A w dużych skupiskach przechodzą na niewinnych.
Wojna, obozy, wojsko, duże skupiska ludzi, brak higieny osobistej itd.
Błędne myślenie!!!
Pracuje w szpitalu gdzie są wymogi sanitarne - to samo stosuje w domu, jestem pedantyczna i wręcz "natrętny czyścioch" i co....???
moja córa miała wszy ....
A wytępić to gó* to nie jest taka prosta sprawa - zwłaszcza u dziewczynki z gęstymi długimi włosami

Klauzula informacyjna ›