Miłośnicy zabytkowych samochodów postanowili spełnić swoje marzenie z lat młodzieńczych. Na początku października wyruszyli z Bielska-Białej, aby podbić wybrzeże Chorwacji. Tam, dokąd przybyli, wywoływali poruszenie. Nic dziwnego - auta z duszą, które wybrali na podróż, idealnie wpisały się w urokliwą architekturę małych bałkańskich miasteczek.

 - To było nasze wielkie marzenie. Kiedyś, w trakcie naszej wspólnej podróży na Bałkany wymyśliliśmy, że pokonamy trasę z Bielska-Białej do Chorwacji naszymi zabytkowymi samochodami - mówi Sylwia Balicka. Nasze zamiary zrealizowaliśmy w tym roku. Wybraliśmy się w podróż, która zaowocowała kolejnymi pomysłami. Pokonaliśmy 2600 kilometrów, zwiedziliśmy kilkanaście miast, poznaliśmy nowych ludzi.

Prosto przed siebie

Na początku października dwa małżeństwa związane z Automobilklubem Beskidzkim wyruszyły z Bielska-Białej i obrały cel - wybrzeże Chorwacji. - Zastanawialiśmy się czy nasze samochody dojadą bez uszczerbku na Riwierę Makarską, która była ostatecznym celem podróży. Ale nie zawiodły nas. Byliśmy nawet zaskoczeni, że tak relatywnie mało spalały na trasie - 7 litrów na 100 km - tłumaczą Marcin i Agnieszka z Automobilklubu Beskidzkiego.

 - Daliśmy radę. Nie mieliśmy co prawda dokładnie zaplanowanych miejsc, w których się zatrzymamy, a tym bardziej zarezerwowanych noclegów. Po prostu, jechaliśmy prosto przed siebie - z wiatrem we włosach. Przed nami była pusta droga, wspaniałe miasteczka, w których bez trudu odnaleźliśmy tanie noclegi. To było już po sezonie - podkreślają z kolei Sylwia i Bartek Baliccy.

Samochody z duszą

Tam, gdzie w ciągu dziesięciu dni pojawili się bielszczanie, wszędzie robili furorę. A ściślej mówiąc, ich samochody: MG BGT z 1973 roku oraz Triumf Spitfire z 1977 roku. To one stanowiły największą atrakcję wyprawy. Według naszych podróżników, było wielu chętnych na zrobienie sobie zdjęcia z zabytkowym samochodem. - Auta z duszą wpisane w zabytkowe miasteczka, piękne krajobrazy, wspaniała pogoda. To wszystko było bardzo spójne i stanowiło harmonijną całość - dodają nasi rozmówcy, którzy dotarli do takich miast, jak Zadar, Szybenik, Trogir, Split, Omis aż do Riwiery Makarskiej.

Jak sami zapowiadają, już dziś przygotowują się do kolejnej wyprawy. - W przyszłym roku chcemy zorganizować drugą edycję wyprawy na Bałkany. Tym razem chcemy dojechać na samo południe Chorwacji. Mamy nadzieję, że dołączą do nas inni pasjonaci zabytkowych samochodów. Wyruszymy w taką wspólną wycieczkę. Dobre wrażenia i wspaniałe wspomnienia gwarantowane - uśmiecha się Sylwia Balicka.

Katarzyna Górna-Oremus