Za rozwojem, przeciw arogancji
Udział w wyborach nie jest obowiązkiem. To przywilej, dzięki któremu mamy realny wpływ na władzę. Z Bielska-Białej nie trzeba wyjeżdżać w poszukiwaniu lepszego jutra. Ale w niedzielę powinniśmy pójść do urn, aby móc zmieniać miasto zgodnie ze swoimi oczekiwaniami. Młodzi wyborcy, rezygnując z głosu, milcząco wyrażają zgodę na role, które wyznaczą im zwycięskie ugrupowania.
W wyborach do rad miast na prawach powiatu obowiązuje system proporcjonalny. Podziału mandatów pomiędzy listy kandydatów dokonuje się proporcjonalnie do łącznej liczby ważnie oddanych głosów na kandydatów danej listy. Obowiązuje 5-procentowy próg wyborczy, po przekroczeniu którego dany komitet wyborczy może uczestniczyć w podziale mandatów. Są to zasady analogiczne do obowiązujących w wyborach sejmowych. W Bielsku-Białej otrzymamy trzy karty do głosowania: na prezydenta miasta, na radnych miejskich oraz radnych sejmiku województwa.
Uwaga, próg wyborczy
Ustalenie wyników wyborów w każdym okręgu polega w pierwszej kolejności na przydzieleniu określonej liczby mandatów komitetom, które w skali całego miasta przekroczyły 5-procentowy próg wyborczy. Mandaty przydziela się z zastosowaniem tzw. metody d’Hondta, tj. dzieląc liczbę głosów oddanych na każdą listę kolejno przez 1,2,3,4 i w razie potrzeby dalsze liczby. Z takiego zestawienia wybieramy kolejno tyle największych liczb, ile mandatów mamy do obsadzenia w danym okręgu wyborczym. System d’Hondta premiuje zwycięzców, aby ułatwić stworzenie w radzie stabilnej większości, ale ogranicza proporcjonalność wyborów.
Każdy wyborca udziela poparcia konkretnemu kandydatowi, a jednocześnie komitetowi wyborczemu, który on reprezentuje. W momencie, gdy na podstawie opisanej wyżej procedury przydzielono już komitetowi określoną pulę mandatów, o ich podziale decyduje wyłącznie liczba głosów oddanych na poszczególnych kandydatów z danej listy.
Kto kandyduje na prezydenta?
Od roku 2002 wybieramy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w wyborach bezpośrednich na tych samych zasadach co Prezydenta RP. Zwycięzcą jest kandydat, który uzyskał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów. Jeżeli żaden kandydat nie uzyskał poparcia więcej niż połowy wyborców, konieczne jest przeprowadzenie drugiej tury głosowania, do której kwalifikuje się dwóch kandydatów z najlepszym wynikiem w pierwszej turze (30 listopada).
O fotel prezydenta Bielska-Białej ubiega się sześć osób.
* Joanna Banaś (lat 33) - od niedawna prezes bielskiego oddziału Kongresu Nowej Prawicy. Ma wykształcenie średnie, słuchaczka szkoły policealnej.
* Elżbieta Pawlak (lat 55) - kandydatka Twojego Ruchu. Absolwentka Wyższej Szkoły Administracji w Bielsku-Białej, przewodnicząca Rady Osiedla Kopernika, z zawodu doradca biznesowy.
* Przemysław Drabek (lat 35) - kandydat PiS. Absolwent Wyższej Szkoły Ekonomiczno- Humanistycznej w Bielsku-Białej, od 2006 radny Rady Miejskiej, w mijającej kadencji wiceprzewodniczący Rady Miejskiej,
* Przemysław Koperski (lat 39) - kandydat SLD Lewica Razem. Absolwent prawa Uniwersytetu Śląskiego, w latach 1998-2006 radny powiatu bielskiego, b. szef Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach (2003-2009), od grudnia 2010 do czasu objęcia mandatu radnego Sejmiku w marcu br. zastępca prezydenta Częstochowy.
* Jacek Krywult (lat 73) - popierany przez PO i PSL kandydat Komitetu Wyborczego Wyborców Jacka Krywulta, absolwent Politechniki Śląskiej, przez 35 lat pracował w Fabryce Aparatów Elektrycznych "Apena", od 2002 nieprzerwanie prezydent Bielska-Białej,
* Janusz Okrzesik (lat 50) - kandydat KWW Niezależni.BB, był przez jedną kadencję posłem, a przez dwie senatorem RP. W latach 1994-2009 radny Rady Miejskiej Bielska-Białej. B. prezes TS Podbeskidzie. Doktor nauk społecznych, obecnie jest wykładowcą w Instytucie Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UŚ w Katowicach.
Jak zachować się przy urnie
Żadnemu z kandydatów nie można odmówić troski o nasze miasto. Każdy ma swoją wizję jego rozwoju i jest przekonany, że przy poparciu bielszczan potrafi go zrealizować. Jak dotąd, szansę od mieszkańców otrzymał tylko Jacek Krywult, który teraz ubiega się o czwartą kadencję. Przez 12 lat prezydentury był gwarantem rozwoju miasta, ale zdaniem krytyków, w ciągu ostatnich czterech lat nie uniknął porażek. Symbolami tych niepowodzeń mają być m.in. budowa ośrodka rekreacyjnego na gruntach nie należących do miasta, smród ze składowiska odpadów czy błędy w rewitalizacji Parku Słowackiego.
W opinii Jacka Krywulta, wszystkie jednostki organizacyjne miasta działają sprawnie, co oznacza m.in., że w przypadku jego ponownego zwycięstwa wyborczego nie będzie raczej przełomu w polityce transportowej miasta. Dla młodych ludzi, którzy najczęściej korzystają z usług MZK, to dobra wskazówka, jak należy zachować się przy urnie. Niektórzy bielszczanie pamiętają też prezydentowi, jak cztery lata temu publicznie deklarował, że nie będzie się już ubiegał o reelekcję.
Oprócz programu, przy urnie powinniśmy wziąć pod uwagę styl sprawowania władzy. Władza powinna chcieć i umieć komunikować się z mieszkańcami nie tylko co cztery lata podczas kampanii wyborczej. Ludzie chcą decydować o swoich sprawach. Dlatego ważne projekty społeczne muszą być szeroko konsultowane, w przeciwieństwie do ostatnio przeprowadzonych pięciodniowych konsultacji w sprawie uchwał śmieciowych. Proces podejmowania decyzji powinien być transparentny na każdym szczeblu.
Młodzi dla młodych
Wśród kandydatów na radnych jest wielu młodych ludzi, którzy nie mieli dotąd związków z polityką i układami partyjnymi. Są niewykorzystanym potencjałem naszego miasta, o którym warto pamiętać przy urnach wyborczych. Duża część kandydatów na radnych pełniła już tę funkcję w poprzedniej kadencji. Byli tacy, którzy przez cztery lata na sesjach plenarnych nie zabierali głosu w debatach nad projektami uchwał. Niektórzy nie zgłosili ani jednej interpelacji.
W niedzielę powinniśmy pójść do urn, aby móc zmieniać miasto zgodnie ze swoimi oczekiwaniami. Młodzi wyborcy rezygnujący z głosu, milcząc wyrażają zgodę na role, które wyznaczą im zwycięskie ugrupowania. Udział w wyborach to szansa na lepszą przyszłość w naszym wspólnym mieście. Tutaj każdy głos się liczy.
Robert Kowal
Szczegółowo o programach WSZYSTKICH kandydatów na prezydenta Bielska-Białej piszemy w zakładce Wybory 2014.
Komentarze 58
Proszę o usunięcie pierwszych dwóch zdań z mojego poprzedniego postu.
Wełna bawełna byle micha pełna. Ludzie takimi kategoriami rozumują. Potem się dziwić, że wybierają na swój wzór kolejnego "cudotwórce", który obieca im złote góry. Otóż jak polityk coś obiecuje tzn, że komuś będzie trzeba zabrać. Innej możliwości nie ma. Polityk powinień ułatwiać życie ludziom, obniżyć podatki, zredukować administracje do niezbędnego minimum( Ratusz, US,USC) uprościć podatki, uprościć przepisy. A ludzie myślą, że polityk to ma im dać do michy i wszystko zapewnić. Jeśli tak to będzie wyglądało dalej to w końcu znajdzie się taki, który obieca drugi stadion, most nad miastem, metro i wygra wybory.
Zanim nowy prezydent będzie chciał coś zrobić, to powinień zapytać się mieszkańców czy tego chcą, ile to będzie kosztowało i czy nas na to stać. Jak nie to temat trzeba odłożyć, a nie wpychać mieszkańców w bagno zwane kredytem.
jeszcze szkoda, że Drbaek na swojej stronie nie chwali się uczestnictwem w żadnej Radzie Osiedlowej.... Możesz to wyjaśnic?
1. Okrzesik pojawił się wcześniej
2. Nie ma powiazan partyjnych jak Drabek
3. Ma konkretny program, nie tak jak Drabek
4. Drabek funkcję w Radzie Miasta ma tylko dzięki Krywultowi
5. Porównaj życiorysy obu Panów i zobaczysz, który jest karierowiczem,a który keiruje się innymi wazniejszymi wartościami
6. Krywult nie rozwiązał żadnych problemów, przeczytaj program Niezależnych to zobaczysz, ze nie o samą kolej chodzi. I sugeruję proónac z... slajdami, bo nie da się ich nazwac programem, które ma P. Drabek na swojej stronie.
http://youtu.be/tMfXcUFP0Gg
za spalarnię śmieci z całego województwa dziękujemy Panie Prezydencie!
http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci/28332/sa-nieprawidlowosci-w-spalarni

Klauzula informacyjna ›