Pismo samorządu terytorialnego "Wspólnota" opublikowało właśnie ranking mijającej kadencji. W zestawieniu miast na prawach powiatu Bielsko-Biała straciło miejsce na podium. Najgorsze oceny stolica Podbeskidzia uzyskała w dziedzinie finansów publicznych.

W najnowszym rankingu (obejmującym lata 2010-14) w zestawieniu miast na prawach powiatu Bielsko-Biała uplasowało się na piątej lokacie w kraju (oznacza to spadek o trzy pozycje w stosunku do podsumowania kadencji 2006-2010). Na ocenę końcową miasta wpływ miały cztery aspekty: finansowy, ekonomiczny, infrastrukturalny i edukacyjny. Na rankingi „Wspólnoty’ powołuje się czasem prezydent Jacek Krywult, który uważa, że dowodzą one sukcesu stolicy Podbeskidzia.

Wysoką pozycję w zestawieniu dotyczącym mijającej kadencji władze Bielska-Białej zawdzięczają dobrym wynikom w sferze ekonomicznej. Nasze miasto uplasowało się na pierwszej pozycji w tej kategorii, na co wpływ miał niski odsetek bezrobotnych w stosunku do liczby ludności w wieku produkcyjnym, liczba nowych podmiotów gospodarczych w REGON oraz dochód z podatków od osób fizycznych i prawnych.

Przeciętnie prezentuje się pozycja miasta w infrastrukturze (spadek z miejsca drugiego na 14). Autorzy raportu wzięli pod uwagę m.in. ilość wybudowanych ścieżek rowerowych, powierzchnię użytkową mieszkań oddanych na 1000 mieszkańców czy wydatki finansowane ze środków europejskich w ostatnich trzech latach. Bielsko-Biała znalazło się w drugiej dziesiątce również w dziedzinie edukacji (brano pod uwagę wyniki sprawdzianów szkół, jak również opiekę przedszkolną).

Ale największą bolączką obecnej władzy jest system finansowy. Na wynik w tej sferze składała się zamożność per capita oraz potencjalne dochody własne wraz z udziałami w podatkach centralnych. W tej kategorii stolicy Podbeskidzia na próżno szukać w czołowej piętnastce rankingu.

bak