Niespełnione marzenie bielszczan?
Przed laty u podnóża Dębowca włodarze Bielska-Białej planowali wybudować aquapark. Ale pomysł upadł. Grunt zakupił prywatny inwestor i niedawno przy alei Armii Krajowej wybudowano prywatną klinikę chirurgii plastycznej, a wkrótce powstaną apartamentowce. Niespełnione marzenia o bielskim aquaparku są przywoływane przez polityków w obecnej kampanii wyborczej.
Jeszcze w 2000 roku bielska gmina planowała budowę aquaparku. Inwestycja w malowniczej scenerii gór została wstrzymana po zmianie ekipy rządzącej, kiedy Bogdana Traczyka zastąpił Jacek Krywult. Ostatecznie fundamenty niedokończonej budowli przez lata straszyły turystów pod Szyndzielnią.
Apartamenty zamiast aquaparku
Początkowo wartość inwestycji szacowano na kwotę przekraczającą 50 mln zł. W związku z trudnościami w pozyskiwaniu kapitału, koszty zmniejszono do poziomu 32-34 mln zł. Ale przeciwnicy inwestycji i tak dopięli swego. Rada Miejska nie poręczyła kredytu bankowego.
Niezwykle atrakcyjny grunt sześć lat temu zmienił właściciela. Bielski deweloper za zaniedbany teren zapłacił przeszło 5 mln zł. Następnie grunt podzielił (na jednej części powstała klinika chirurgii plastycznej) i rozpoczął starania o niezbędne pozwolenia. Na początku br. skruszone zostały pozostałości po niewybudowanym aquaparku i rozpoczęto prace ziemne.
Kolejne miasta chcą atrakcji
Według (ogólnodostępnych) planów, na działce powstać mają docelowo cztery apartamentowce, w których będzie łącznie ponad 200 lokali użytkowych. Wśród nich znajdzie się miejsce dla salonu SPA czy kortów tenisowych. Pierwsze budynki mają być oddane do użytkowania pod koniec przyszłego roku.
Niespełnione marzenia o bielskim aquaparku są przywoływane przez polityków w obecnej kampanii wyborczej. Tymczasem kolejne miasto w województwie śląskim - po Dąbrowie Górniczej i Tarnowskich Górach - myśli o własnym parku wodnym. W oddalonych o niespełna 40 kilometrów Tychach rozstrzygnięto niedawno przetarg na budowę aquaparku. W sąsiedztwie Puszczy Pszczyńskiej firma Mostostal Warszawa kosztem 93 mln zł wybudować ma do 2017 roku najnowocześniejszy obiekt w Europie.
Bartłomiej Kawalec
Zdjęcia archiwalne: fundamenty niedokończonego aquaparku w Bielsku-Białej
Galeria:
Komentarze 37
Znowu - czy się opłaca, czy nie - zobaczymy za dwa-trzy lata. Ale stadion się nie musi opłacać. Stadion jest potrzebny, bo mamy drużynę w ekstraklasie a tam obowiązują pewne wymogi. Stadion jest częścią dużo większego obrazka pod nazwą "ekstraklasa w Bielsku-Białej". Nie ma sensu rozpatrywać stadionu w oderwaniu od grających tam drużyn bo nikt nie przychodzi na stadion w środowe popołudnie, żeby pogapić się jak trawa rośnie.
Po pierwsze - czy w Tychach się opłaca, czy nie - to zabaczymy w jakieś dwa, trzy lata po otwarciu.
Po drugie - przecież to oczywiste, że w Tychach liczą nie tylko na mieszkańców Tychów, ale całej aglomeracji śląskiej. I to ma sens. Natomiast nie sądze, by wielu mieszkańców Ślaska przyjeżdżało na kilka godzin do aquaparku do oddalonego o 60 km Bielska-Białej. To już do Karkowa mają bliżej i to wygodną autostradą.













Klauzula informacyjna ›