Wczoraj przez Bielsko-Białą przejechał korowód "Santa Muerte con Bielsko" nawiązujący do folkloru meksykańskiego związanego z datą 1 listopada, a będącego połączeniem tradycji chrześcijańskiej i prekolumbijskiej. Ubrani na czarno rowerzyści przypominali o śmierci.

W tym oryginalnym wydarzeniu uczestniczyli rowerzyści skupieni wokół grupy Bielskie Koło. Ubrani na czarno, z twarzami pomalowanymi tak, aby przypominały wizerunek śmierci, ruszyli z Rynku do Gemini Park, skąd udali się na Rondo Solidarności, po czym wrócili do centrum. Pokonanie trasy zajęło im około pół godziny. Nieco upiorny korowód wzbudził zdziwienie wielu kierowców i przechodniów.

Foto: Piotr Bieniecki