Do „Żabki” wszedł młody mężczyzna. Do koszyka wrzucił m.in. czekoladę, piwo i bułki, w sumie za ok. 130 zł. Przy kasie zapakował towar do reklamówki, a gdy kasjerka odwróciła się, wybiegł ze sklepu. Rozpoczął się pościg za klientem, któremu grozi teraz 10 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło na początku sierpnia br. Jak ustalono w śledztwie, rano do bielskiego sklepu „Żabka” wszedł młody mężczyzna, który przechodząc pomiędzy półkami sklepowymi pobierał towar i wkładał go do podręcznego koszyka. Zabrał m.in. czekoladę, piwo, bułki, lakier do włosów i emulsję do opalania. Przy kasie zapakował towar do reklamówki, a gdy kasjerka odwróciła się, wybiegł ze sklepu z reklamówką wypełnioną towarem.

Sprzedawczyni wraz ze swoją córką, która akurat znajdowała się w sklepie, wybiegły za nieuczciwym klientem, próbując go ująć. Pościg kontynuowały samochodem, a kiedy zbliżyły się do sprawcy, ten skierował w ich stronę przedmiot przypominający nóż lub scyzoryk. Wymachiwał nim w ich kierunku i krzyczał. Pokrzywdzone z obawy o swoje życie i zdrowie odstąpiły od pościgu i wezwały policję, która zatrzymała mężczyznę, odzyskując całość skradzionego towaru.

W ostatnich dniach Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Południe skierowała do Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej akt oskarżenia przeciwko złodziejowi. 28-letni oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyraził żal z powodu swojego zachowania. Wyjaśnił, że w chwili zdarzenia był głodny i bezdomny. W przestępstwie posłużył się kluczem imbusowym, ale policji nie udało się go odnaleźć. Oskarżony nie był karany sądownie. Za rozbój grozi ma kara do 10 lat więzienia.

bb