Program na pewno dla młodych?
Ten artykuł nie będzie o samym programie - bo po co. Każdy zainteresowany postanowieniami programu bez większego wysiłku znajdzie je w różnych zakamarkach internetu. Zresztą, czy istnieje jeszcze osoba, która nie słyszała o MdM? Chyba nie.
Jest to program rządowy skierowany dla młodych osób, które nie ukończyły jeszcze 35. roku życia, a które chciałyby wreszcie cieszyć się możliwością posiadania własnego mieszkania. Program Mieszkanie dla Młodych jest, jak to bywa w świecie finansów, przez niektórych polecany, a przez wielu krytykowany. Z pewnością jednak wart jest uwagi. Krytycy podkreślają a to wspieranie wyłącznie rynku pierwotnego, a to za mały procent dofinansowania. A dlaczego MdM przez niektórych jest uważany za program, który tylko w nazwie jest skierowany do młodych? Oto kilka najważniejszych zarzutów.
Młodzi nie lubią dzieci, a przynajmniej tak wskazują badania. Każdego roku rodzi się mniej dzieci. Inny jest także styl życia współczesnych rodziców, daleki od modelu rodziny z pięciorgiem dzieci, psem i kotem. Dzisiejsi młodzi zdecydowanie bardziej wolą skierować swoją uwagę na karierę i zdobywanie kolejnych szczebli w firmie aniżeli na planowaniie rodziny. Tymczasem państwo postanowiło spłatać im figla, uzależniając wysokość wsparcia otrzymanego z budżetu od tego, ile w danej rodzinie jest maluchów. Mało tego, im więcej dzieci tym większa kasa. Trochę wbrew naturze i chęci młodych kobiet.
Jak wskazują inne badania, znacznie zwiększa się także wiek, w którym kobiety decydują się na pierwsze dziecko. Niekiedy decydują się na nie dopiero po ukończeniu kilku kierunków studiów oraz po przepracowaniu kilku lat w jednej firmie. Przynajmniej tyle, by mieć pewność, że uzyskana w ten sposób pozycja pozwoli im na bezpieczny powrót z urlopu macierzyńskiego. W rezultacie może się zatem okazać, że symboliczny wiek 35 lat będzie przekroczony. Co wtedy? Odpadamy z programu. Dyskryminacja? Czy może nieznajomość społeczeństwa? Ale jak to, przecież to program rządowy. Ktoś musiał go przecież dopracować w każdym szczególe.
Młodzi zdecydowanie wolą duże mieszkania. Wbrew pozorom, nie boją się też tego, że nie będzie ich na nie stać. Zarabiają całkiem sporo, bo są ludźmi dobrze wykształconymi. Tymczasem w programie na każdym kroku stawia się jakieś ograniczenia. A to metraż, a to tylko rynek pierwotny. Młodzi tego nie lubią. Mniej lub bardziej skutecznie opieraja się narzucanemu schematowi zakupu mieszkania. Krzyczą i po prostu nie korzystają z programu - a przecież ten stworzono właśnie dla nich.
Młody, ale chyba za stary jest ten program skoro nie rozumie, że młodzi są już nieco inni niż kilka lat temu. Żyją trochę inaczej, trochę inne mają potrzeby i wymagania. Ktoś, kto wymyślił MdM chyba nie do końca wiedział, dla kogo przygotowuje projekt, a nazwę dobrał tylko dlatego, że akurat taka była wolna i ładnie brzmiała.
Artykuł opracowany przez portal Marketmoney.pl
Komentarze 5
Rynkiem wtórnym obrotu mieszkaniami zajmą się skutecznie banki, które dzięki nowej ustawie o odwróconej hipotece będą w pozycji mocno uprzywilejowanej. Ustawa właśnie przepychana w Sejmie i skrojona przez Platformę Oszustów daje taki przywilej bankom:
jeśli osoba starsza umrze zanim otrzyma w ratach całą wartość mieszkania to nadwyżka jest zyskiem banku. Jeśli natomiast pożyje zbyt długo to bank wypłaca raty tylko do osiągnięcia wartości nieruchomości z dnia wyceny dokonanej przed zawarciem umowy odwróconej hipoteki.

Klauzula informacyjna ›